5 ptasich opowieści czyli o małym wielkim designie

 

W tle opowieści o rzeczach błahych stoi często historia przez wielkie H. W tym przypadku jest to historia designu. Za każdym, nawet najmniej wydawałoby się poważnym projektem, aby ten mógł odnieść sukces, musi stać pewna prawda. Projekt musi być uczciwy. Poniższe pięć krótkich opowieści to historie o takich właśnie przedmiotach.

Łączy je wszystkie dążenie do doskonałości – poszukiwanie idealnych proporcji, perfekcyjne wyważenie akcentów, zachowanie równowagi dosłownej i w przenośni. Celem projektantów było uzyskanie minimalistycznej prostoty formy przy maksymalnej przystępności przekazu. To właśnie, a nie przypadek sprawia, że niektóre przedmioty tak do nas przemawiają. Zyskują tę słynną duszę, własną osobowość.

W czym jeszcze przejawia się uczciwość projektu? W chęci oddania wiernie istoty przedstawianej postaci, zaczerpniętej bezpośrednio z przyrody lub też z własnej wyobraźni autora. Również w skromności, pokorze i pietyzmie w podejściu twórcy do materiału, budulca dla swojego projektu. Czy jest to drewno, stal, porcelana czy szkło. Każde tworzywo ma swoją niepowtarzalną naturę, którą dobry projekt wydobywa i podkreśla.

Wspomnieć należy też o twórczym odniesieniu do kulturowego dziedzictwa (w formie wykorzystania tradycyjnego rzemiosła lub odwołania do motywów ludowych). I wreszcie o nieodzownym jak dla mnie czynniku – poczuciu humoru. Dystans do własnego dzieła to podstawa dobrego projektu, który na pewno docenią odbiorcy.

 

 1. O czym ćwierkają wróbelki? – Ptaszki z Kuźni Skały 

Na początek projekt, który wykluł się zupełnie niedawno, w niewielkiej kuźni pod Krakowem należącej do Marcina Skalskiego (zwanego przez znajomych Skałą), z wykształcenia architekta. Ptaszki, które absolutnie podbiły moje serce wykonywane są przez ich twórcę metodami rzemieślniczymi, z własnoręcznie obrabianego drewna (nie są toczone!) oraz ręcznie wykutych elementów stalowych (nóżki i dzioby). Każdy egzemplarz jest więc niepowtarzalny jak niepowtarzalny jest każdy ich element.

Ponieważ ptaszki trafiły nie tylko w mój gust, ale zrobiły prawdziwą furorę w internecie oraz na popularnych targach hand made designu (podczas ostatnich Targów Rzeczy Ładnych wyprzedały się na pniu), biznes rozwija się w szybkim tempie. Pomimo braku (jak na razie) strony internetowej, zainteresowanie figurkami ciągle rośnie. Do pierwszej, dębowej wersji dołączyły już ta z drewna orzechowego oraz czarna, z opalanego jesionu  ze złotym dzióbkiem. Figurki można kupić w showroomach i butikach sprzedających polski design takich jak LUMANNdesign w Gdańsku, Rzeczy Same w Krakowie, Cloudmine czy Decodialogue w Warszawie. Projekt został także pokazany przez Mobilny Instytut Kultury

Kuźnię Skały czyli Stone’s Forge śledzić można na Facebooku i Instagramie

Więcej o tym jak powstają ptasie figurki przeczytacie na blogu Na Manowce

 

2. Eames House Bird – Ptasi celebryta wszechczasów – Jak trafił na salony?

 

 

Eames house bird to chyba najbardziej znany osobnik w świecie designu. Chociaż podpisuje się nazwiskiem słynnego amerykańskiego małżeństwa, nie został zaprojektowany przez duet projektantów – Ray i Charlesa Eames. Przez 50 lat był jednak lokatorem i najczęściej fotografowanym modelem w ich Kalifornijskim domu, który stał się klasykiem i kamieniem milowym światowej architektury. Figurka pozowała także do plakatów prezentujących projekty mebli utalentowanej pary. Oryginalnego ptaka z salonu Eamsów, jako amerykański motyw ludowy, wykonał w 1910 roku Charles Perdew.

 

 

Firma Vitra, która produkuje znane (i chyba najczęściej na świecie podrabiane) projekty małżeństwa Eamsów, wykonała wierną kopię odwzorowującą kształt oryginalnej figurki i wprowadziła ją do produkcji. Ptaszka wykonano z drewna olchowego, lakierowanego na czarno. Tradycyjna wersja doczekała się już także towarzystwa – figurki z drewna orzechowego.

3. Shorebird – arystokrata z północy

 

Serię ozdób Shorebird dla marki Normann Copenhagen zaprojektował islandzki projektant Sigurion Palsson. Wykonane są z litego drewna dębowego. Projekt charakteryzuje surowy, skandynawski styl. Prostota formy oddaje jednak charakter żywych ptaków, figurki zdają się być zatrzymane w ruchu. Subtelne różnice nadają każdemu z nich odrębną osobowość.

Inspiracją dla największej figurki był kulik. Ptak o arystokratycznych ruchach, długich nogach, długiej szyi i długim, lekko zakrzywionym dziobie. Kroczący powoli i ostrożnie, niczym dystyngowany gentleman. Figurki z serii Shorebird dostępne są m. in. w salonach i sklepie internetowym MOMAstudio

4. Ćmielów – polska szkoła designu

To również Kulik – projekt Henryka Jędrasiaka z 1958 roku dla fabryki porcelany w Ćmielowie.

Figurki ptaków oraz innych zwierząt tworzone na podstawie projektów wybitnych polskich twórców w Polskich Fabrykach Porcelany Ćmielów to prawdziwy skarb rodzimego wzornictwa. Na przełomie lat 50tych i 60tych powstała cała seria niezwykłych wzorów, których autorami byli m. in. Hanna Orthwein, Mieczysław Naruszewicz, Henryk Jędrasiak czy Lubomir Tomaszewski.

Łabędź Królewski. Projekt: Mieczysław Naruszewicz 1960r.

Jedna z ćmielowskich figurek – Kiwi, projekt stworzony w 1958 roku w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego przez  mistrza, Lubomira Tomaszewskiego, doczekała się reinterpretacji. Współczesną wersję zaprojektowała dla Ćmielów Design Studio łódzka projektantka, Agnieszka Tomalczyk.

Seria KIWI 2014 (grupa trzech ptasich figurek) to nowoczesna, nawiązująca do origami, geometryczna forma stworzona przy pomocy nowoczesnych technologii, takich jak druk 3D. Tak o KIWI mówi sama projektantka:

Mój pomysł obejmuje stworzenie przeciwwagi dla organicznej formy, poprzez nadanie jej geometrycznego kształtu, przy jednoczesnym zachowaniu naturalnego gestu ptaka w danym ujęciu. Trzy formy figurek oddają trzy konkretne sytuacje z codziennego życia ptaka. Odniosłam się do jego naturalnych gestów (…) Pierwsza pozycja, jaka przykuła moją uwagę, a którą również zawarł w swojej pracy Lubomir Tomaszewski – to kiwi, które poszukuje jedzenia w trawie i liściach. Ptak przybiera pozę, w której wydaje się być podparty na dziobie. Dwie następne odnoszą się kolejno do: odpoczynku, w którym ptak przechylony jest na bok, oraz czuwania, gdzie zwierzę lekko ogląda się za siebie z zadartym ku górze dziobem.”

5. Birds by Toikka – niezłe stadko

Ostatni z naszych bohaterów powstają dla znanej fińskiej marki Iittala. Projektuje je od lat, jeden z najznakomitszych fińskich projektantów szkła, profesor Oiva Toikka.

Jest on autorem całych ptasich serii, pełnych bajecznych, różnokształtnych i wielobarwnych form. Twórczość Toikki odbiega na pozór od fińskiego kanonu oszczędnego w wyrazie, surowego, skandynawskiego designu. Jego projekty przywodzą na myśl raczej wzory projektantów z południa Europy, pełne koloru i niczym nie poskromionej fantazji.  W istocie jednak forma jego figurek jest doskonale prosta, podkreślająca szlachetność materiału jakim jest szkło.

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze stron producentów.

Ten wpis dedykuję mojej Mamie – już Ona wie dlaczego 🙂

100 lat polskiego designu w pigułce. Muzeum Narodowe otworzyło Galerię Wzornictwa Polskiego

Pierwsza stała wystawa poświęcona historii rodzimego wzornictwa otworzyła swoje podwoje w Muzeum Narodowym w Warszawie. Galeria w przekrojowy sposób pokazuje dzieje polskiego projektowania od Stylu Zakopiańskiego po współczesność. Wystawa podzielona została chronologicznie, według najważniejszych wydarzeń i zjawisk, takich jak poszukiwanie stylu narodowego na przełomie XIX i XX wieku, ze wskazaniem na rolę kręgu Zakopiańskiego i stylu stworzonego m. in. przez Stanisława Witkiewicza; słynną „Wystawę Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu” w Paryżu w 1925 roku; przedstawicieli polskiej awangardy i modernizmu w okresie międzywojennym; czasy powojenne, Spółdzielnię „Ład” i stworzony przez Wandę Telakowską w 1950r. „Instytut Wzornictwa Przemysłowego”; lata 60-te czyli złoty okres dla polskiego designu; czasy kryzysu w latach 70-tych i 80-tych oraz współczesne, polskie wzornictwo, powstałe po 1989 roku. Osobne miejsce zajmują dodatkowo działy: projektowanie dla przemysłu, projektowanie dla dzieci i „etnoprojektowanie”.  Kuratorkami wystawy są: Anna Demska, Anna Frąckiewicz, Anna Maga, Kaja Muszyńska

Wziąwszy pod uwagę ogrom i bogactwo kolekcji polskiego wzornictwa, posiadanej przez Muzeum Narodowe w Warszawie, o której wiemy skądinąd, prezentowana ekspozycja jest zaledwie ułamkiem tego, co moglibyśmy podziwiać. Mimo wszystko, autorkom wystawy należą się gratulacje. Udało im się bowiem na niewielkiej powierzchni (sali wielkości kawałka tasiemki) zmieścić wystarczającą ilość przedmiotów aby pokazać różnorodność polskiego wzornictwa i odpowiednio zasygnalizować każde z prezentowanych zjawisk. Powiedziałabym, że galeria prezentuje historię polskiego designu w przyjemnej do połknięcia pigułce. Wystawa jest niczym dobrze napisany bryk, który przyswoi każdy, nawet najmniej zainteresowany tematem. Wystarczy wejść z odpowiedniej strony (prawej), chwycić kołonotatnik z opisami eksponatów i wyjść z pełną garścią wiedzy na temat historii polskiego designu. Design geekom, takim jak ja pozostaje marzyć o muzeum polskiego designu. Może kiedyś się doczekamy.

Tymczasem zachęcam do obejrzenia naszej fotorelacji i odwiedzenia wystawy.

Po lewej stronie słynna Meblościanka proj. Bogusławy i Czesława Kowalskich z 1961 roku.

Krzesło od legendarnego kompletu do produkcji trafiło dopiero współcześnie. Produkuje je marka nowymodel

Popularny fotel proj. Józefa Chierowskiego z 1962 roku, obecnie produkowany przez markę 366 Concept

Fotel proj. Romana Modzelewskiego z 1958 r. zaskakiwał nowatorstwem formy i technologii.
Projekt zyskał uznanie na całym świecie. Obecnie jest produkowany przez markę Vzór

W dziale prezentującym wzornictwo po 1989 roku m.in szezlong Mono projektu Tomasza Augustyniaka

Stołek PLOPP zaprojektowany w 2008 roku przez Oskara Ziętę dla Zieta Prozessdesign

Przesłona świecąca Bubbles marki Puff Buff

Wieszak Seven proj. Tomek Rygalik, stołki Malafor i drukarka Zortrax, o której więcej tutaj

Kultowe pieńki projektu Agaty Kulik-Pomorskiej i Pawła Pomorskiego dla Malafor

Stołki ZIP Malafor

Dywan Dia Moho design

Więcej fascynujących opowieści o przedmiotach i ich twórcach przeczytasz w dziale ikony polskiego designu

POLITURA – mid century modern po polsku

POLITURA to firma zajmująca się wdrażaniem do seryjnej produkcji polskiego wzornictwa lat 50-tych, 60-tych i 70-tych. Kolekcja marki składa się z mebli autorstwa wybitnych projektantów tamtego okresu: prof. Edmunda Homy, Janusza Różańskiego oraz Romualda Ferensa.

LOTOS – najnowszy skarb POLITURY

Zaprojektowane w 1980 roku przez Romualda Ferensa, składane krzesło LOTOS zostało zgłoszone tego samego roku do konkursu na najlepszy mebel w ramach Targów w Bazylei (Szwajcaria). Mebel zdobył wówczas główną nagrodę i został uznany za wybitnie funkcjonalny i nowoczesny. Komisję zachwyciły kształt i innowacyjny mechanizm przypominające kwitnący kwiat lotosu.

Mimo to, krzesło nigdy nie trafiło do masowej produkcji. Kiedy komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny, a gospodarka zapadła w głęboki kryzys, nikt nie był zainteresowany wcieleniem niezwykłego projektu w życie.
W roku 2017, po raz pierwszy w historii, POLITURA rozpoczęła seryjną produkcję LOTOSA.
LOTOS jest wytwarzany z drewna lub sklejki i dostępny w różnych wykończeniach. Jest to wyjątkowy mebel będący połączeniem tradycji, funkcjonalności i doskonałego rzemiosła. Niezwykły kształt przypomina kwiat, który po otwarciu ukazuje ukryte piękno i elegancję. Możliwość składania i układania w rzędach , pozwala na bezpieczne przechowywanie wielu krzeseł na raz.
LOTOS jest wykonany w 100% z certyfikowanego drewna lub sklejki liściastej. Wersja wykonana z buczyny, jest wykończona olejem w naturze. Wersja sklejkowa może być lakierowana w 15 różnych kolorach. Krzesło może być przeznaczone do użytku wewnętrznego lub na zewnątrz.
Dzięki zastosowaniu lakierowania w bogatej palecie RAL, projekt stał się bardziej aktualny niż kiedykolwiek przedtem. Poza klasycznymi, czarnymi i białym odcieniami, LOTOS jest dostępny w wielu modnych i nowoczesnych kolorach. Mając na uwadze dobro środowiska naturalnego, użyto wyłącznie wodnych farb i certyfikowanych olejów z atestami antyalergicznymi.

Zestaw R-1378, zaprojektowany przez Janusza Różańskiego w 1962 roku, nigdy wcześniej nie był produkowany seryjnie. Meble wykonane są z pełnego jesionu. Fotel R-1378 tapicerowany jest miękką, wełnianą tkaniną (w wielu kolorach do wyboru). Nieduży rozmiar sprawia, że sprawdza się w każdym, nawet niewielkim wnętrzu. Elegancka, minimalistyczna bryła stanowi o jego ponadczasowym charakterze. Stolik R-1378 jest niezwykle funkcjonalny. Przesuwana i zdejmowana taca umożliwia wygodne uzyskanie dwóch przestrzeni użytkowych oraz pełni funkcję przenośnego pomocnika. Nogi powstały z pełnego drewna, blat i taca są fornirowane. Całość została wykończona wysokiej klasy olejowoskiem, który zabezpiecza drewno, pozostawia je matowym i wydobywa jego naturalny kolor. Meble z zestawu R-1378 mogą być wykończone w dwóch wersjach – naturalnej lub bejcowanej na kolor „jasny dębowy”.

 

Fotel R-360 to ikona polskiego wzornictwa, najbardziej rozpoznawalny projekt Janusza Różańskiego. Zaprezentowany po raz pierwszy w 1959 roku na targach w Poznaniu, był przez pewien czas produkowany w krótkich seriach. POLITURA wprowadza model po 50 latach na nowo do produkcji, w dwóch oryginalnych wersjach: z tapicerowanymi oraz drewnianymi podłokietnikami.

Krzesło H106, zaprojektowane przez prof. Edmunda Homę w 1967 roku, tak, jak prototyp, zostało wykonane w rzadkim drewnie egzotycznym, tzw. afromozji. Powierzchnia krzesła została zabezpieczona specjalnym olejem zachowującym naturalny kolor drewna. Siedzisko pokryte skórą w kolorze jasnym grafitowym. Projekt krzesła nigdy przedtem nie wszedł do masowej produkcji. Ze względu na wysoki udział pracy ręcznej, projekt został odrzucony jako niemożliwy do realizacji w warunkach gospodarki socjalistycznej. W 2016 roku projekt prof. Edmunda Homy został ponownie ożywiony. Firma POLITURA stworzyła na podstawie planów i prototypu nowe krzesło H106. Premiera mebla miała miejsce na międzynarodowych targach meblarskich IMM Cologne 2016, gdzie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Krzesło jest dostępne na indywidualne zamówienie w limitowanej wersji kolekcjonerskiej. Każdy mebel będzie sygnowany poczynając od numeru 2 do 106. Numer 1/2016 został zarezerwowany dla jedynego prototypu z 1967 roku.

Romuald Ferens urodził się w 1934 roku, we Lwowie. W 1953 roku rozpoczął studia na Wydziale Technologii Drewna Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu. W ówczesnych realiach była to jego jedyna szansa na rozwijanie pasji projektowych: przeszłość ojca – jako członka AK – udaremniła plany studiowania na Wydziale Architektury we Wrocławiu. W 1957 roku projektant otrzymał nakaz pracy w Lubawskiej Fabryki Mebli. Następnie pracował w Biurze Konstrukcyjno-Technologicznym Przemysłu Terenowego w Poznaniu, a po jego likwidacji w biurze podlegającym Krajowemu Związkowi Spółdzielni Meblarskich. Projektował meble okrętowe, segmentowe i do siedzenia, a także wnętrza oraz drewniane zabawki dla dzieci.
W 1984 roku, po wieloletnich staraniach, Ministerstwo Kultury i Sztuki przyznało projektantowi uprawnienia do wykonywania zawodu artysty-plastyka, w dziedzinie architektury wnętrz.

Janusz Różański urodził się w 1921 roku w Poznaniu. W roku 1957 ukończył Wydział Architektury Wnętrz w poznańskiej PWSSP. Rok później związał się ze Zjednoczeniem Przemysłu Meblarskiego, gdzie później pełnił stanowisko kierownika pracowni w Przedsiębiorstwie Projektowo Konstrukcyjnym. W roku 1965 został naczelnikiem pracowni architektonicznej w nowo powstałym Centralnym Ośrodku Rozwoju Meblarstwa (od 1971 OBROM), gdzie kierował grupą poznańskich projektantów. Jego zadaniem było rozwiązywanie problemów mieszkaniowych poprzez wdrażanie do seryjnej produkcji innowacyjnych wzorów, konstrukcji i wykończeń mebli. CORM był wówczas najważniejszą jednostką projektującą meble dla Zjednoczenia Przemysłu Meblarskiego.  Janusz Różański był twórcą niezwykle wszechstronnym o bogatym dorobku. Wielokrotnym laureatem konkursów branżowych, za działalność na rzecz wzornictwa nagrodzony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Przez całe życie związany z Poznaniem, gdzie zmarł w wieku 93 lat.

Edmund Homa urodził się w 1927 roku w północnej Polsce. Po ukończeniu studiów na Wydziale Architektury Wnętrz na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, rozpoczął pracę w dziedzinie grafiki, projektowania wnętrz oraz mebli. Od 1962, pracował dla państwowego przemysłu meblarskiego oraz na Akademii. Był stypendystą Royal Danish Academy of Fine Arts, gdzie pracował pod kuratelą Ole Wanscher. W latach 90-tych Edmund Homa otrzymał tytuł profesorski. Jest twórcą wielu projektów mebli, które do dziś znajdziemy w polskich domach i instytucjach publicznych. Za swój dorobek został uhonorowany wieloma nagrodami. Obecnie mieszka w Gdyni.

 Materiały: POLITURA

„Kawa i papierosy” czyli kolejne perełki z serii „ikony polskiego designu”.

Seria „Ikony polskiego designu” produkowana przez nowymodel wzbogaciła się ostatnio o kolejne projekty wybitnego polskiego designera, profesora Rajmunda Teofila Hałasa.

Oprócz świetnie przyjętego Regału o zmiennych wysokościach, który zyskał nowe, szlachetnie dębowe oblicze, do kolekcji należą teraz także: taboret IMUGO (nagrodzony podczas ostatniej edycji Łódź Design Festival wyróżnieniem must have) oraz wyjątkowo zgrabny stolik o wdzięcznej nazwie KAWA i PAPIEROSY.

IMUGO. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że jest formą dojrzałą i skończoną, a równocześnie lekką jak skrzydła owada, subtelną, wdzięczną.
Na tle wyrobów masowej produkcji ten taboret wyróżnia się swoją oryginalnością. Ręczna produkcja i nawiązanie do tradycji polskiego designu czynią z niego rzecz wyjątkową.
Taborety IMUGO różnią się kolorami siedziska, które dostępne są w kolorach: naturalnym – fornirowanym kasztanem, białym i seledynowym. Stelaż  zrobiony jest z naturalnego  drewna bukowego.

Nie pamiętam, kiedy dokładnie powstał projekt. Prototyp mamy od wczesnych lat 60. Mąż mówił o tym stoliczku „kawa i papierosy” – wspominała Pani Stenia Hałasowa. Nazwa została zatem wymyślona długo przed premierą legendarnego filmu Jima Jarmuscha (1986).

R. T Hałas Urodził się w Wielkopolsce w rodzinie o długiej tradycji w dziedzinie rzemiosła stolarskiego, zapoczątkowanej przez pradziadka Jakuba Węcławskiego w połowie XIX wieku. Zakład Jakuba przejął jego zięć Franciszek Hałas, który wyuczył fachu swego syna Teofila. Ten zaś w 1922 r. wybudował fabrykę mebli. Tradycje rodzinne kontynuowali synowie Teofila – Zygmunt i Rajmund Teofil, który po nauce w Gimnazjum Stolarsko-Rzeźbiarskim w Cieplicach Zdroju uzyskał dyplom mistrza stolarskiego. W 1951 r. Rajmund T. Hałas podjął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (PWSSP) w Poznaniu na Wydziale Architektury Wnętrz, uwieńczone dyplomem pod kierunkiem prof. Jerzego Staniszkisa. Po studiach związał się z przemysłem meblarskim, kierował Pracownią Projektowania Mebli, działającej na potrzeby całej branży. Zaprojektował wówczas m.in. PÓŁKĘ O ZMIENNYCH WYSOKOŚCIACH (1959) oraz grupę krzeseł: CZERWONE – BIAŁE – CZARNE (1957-62).

W 1960 r. założył grupę Koło wraz z Czesławem Kowalskim (autorem m. in. MEBLOŚCIANKI KOWALSKICH oraz krzesła KOWALSKIEGO), Leonardem Kuczmą i Januszem Różańskim. Grupa ta zainicjowała starania o zorganizowanie Biennale Mebla w Poznaniu. Po niespełna dwudziestu latach (1978) powołano Komitet Organizacyjny I Międzynarodowego Triennale Mebla.

W 1964 r. przebywał na stypendium w helsińskim Instytucie Sztuk Przemysłowych, a rok później w Wielkiej Brytanii. Tam zetknął się z twórcami takiej miary, jak Alvar Aalto czy Gordon Russell. Podróże na Zachód zaowocowały po powrocie do kraju powołaniem w 1971 r. Katedry Wzornictwa Przemysłowego w PWSSP w Poznaniu, gdzie prowadził Pracownię Designu Inspirującego. Do końca niezwykle aktywnego życia związany był z poznańską uczelnią. Na profesorskiej emeryturze był konsultantem w Katedrze Designu oraz wykładał na Wydziale Architektury i Wzornictwa historię architektury i designu.

źródło: nowymodel.org

Ikony polskiego wzornictwa – wskrzeszone projekty

W ostatnim czasie obserwujemy na polskim rynku wzornictwa bardzo pozytywne zjawisko. Powstają firmy nastawione na przywracanie do sprzedaży przedmiotów polskiego projektu zaprojektowanych przed laty.

Jedną z takich firm jest grupa projektowa Vzór. Marka ta zadebiutowała w 2012 roku wskrzeszając i wprowadzając do produkcji seryjnej m. in. kultowy fotel Romana Modzelewskiego RM58. Dzięki nieużywanej dotąd w polskim przemyśle meblarskim technologii rotoformowania odtworzono historyczny model fotela, który obecnie dostępny jest w dwóch wersjach wykończenia: wersja matowa to fotel z siedziskiem z polietylenu barwionego w masie, wersja classic to fotel z siedziskiem z polietylenu lakierowanego na wysoki połysk. Precyzyjnie opracowana forma stanowi stuprocentowe odwzorowanie względem oryginału. Fotel jest produkowany w różnych wersjach i kolorach.

Czasy, w których projekty takie jak ten powstawały, niestety nie sprzyjały ich karierze na rynku. Roman Modzelewski był jednym z pierwszych artystów w Polsce, którzy w latach 50-tych eksperymentowali z tworzywami sztucznymi. Opatentowany przez niego model fotela, całkowicie wykonany z tego materiału zyskał uznanie samego Le Corbusiera, który podobno chciał odkupić do niego prawa. Tak więc z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że gdyby nie okoliczności polityczne, fotel mógłby stać się światową ikoną designu. Ówczesne realia nie pozwalały projektantowi na seryjną produkcję lecz dzięki grupie Vzór fotele dostały drugą szansę i stają się wizytówką polskiego wzornictwa. Oryginał fotela RM58 zakupiła niedawno londyńska Tate Modern Galery.

Podobną inicjatywę podjęła grupa MamSam produkując popularne w latach 70-tych siatkowe krzesła ogrodowe proj. Henryka Sztaby oraz słynne kubki znane z barów i stołówek. Siedzisko krzesła jest wykonane z drutu. Pomysł na wykorzystanie drutu wziął się nie tylko stąd, że materiał ów jest wytrzymały i odporny na warunki zewnętrzne ale także stąd, że był to jedyny dostępny materiał w tych czasach.

Także prężnie rozwijająca się marka Nowymodel specjalizująca się w przywracaniu do życia doskonałych, niekiedy zupełnie zapomnianych polskich projektów ma liczne sukcesy w tej dziedzinie. Prawdziwym przebojem stał się ostatnio regał o zmiennych wysokościach zaprojektowany w 1959 r. przez Rajmunda Teofila Hałasa jednego z najwybitniejszych polskich projektantów, założyciela Katedry Wzornictwa Przemysłowego w PWSSP w Poznaniu oraz wykładowcy na Wydziale Architektury i Wzornictwa w poznańskiej uczelni. Unikalny system łączenia półek za pomocą klamer ze stali nierdzewnej pozwala dowolnie konfigurować je w pionie i w poziomie. Złożenie regału zajmuje zaledwie kilka minut – bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Regał jest jednocześnie bardzo solidny i lekki w wyglądzie. Jest ażurowy, dzięki czemu może być meblem przyściennym lub wolno stojącym, dzielącym przestrzeń wnętrza.

Dzięki młodej marce 366 Concept również legendarny fotel proj. Józefa Chierowskiego z 1962r. – Model 366 wraca na salony w nowej odsłonie. Fotel – ikona polskiego designu z lat 60-tych dziś przeżywa swoją drugą młodość. Twórcy marki wierzą, że dobry design się nie starzeje. Dzięki 366 Concept możemy mieć mebel retro ale zupełnie nowy, wyprodukowany seryjnie. Do fotela produkowane są stylowe dodatki – stolik kawowy, poduszki. Szeroka gama starannie dobranych, odpornych na zabrudzenia tkanin została podzielona na kolekcje: Happy Hipster, Koneser, Loft, Soft Loft, Lovely Lady, Classic, Exclusive. Fotele cieszą się dużą popularnością wśród klientów.

Źródło: materiały promocyjne producentów, www.polishdesignnow.com