Dba(j)my o lepszą codzienność

Czy nieoptymalnie działający przedmiot codziennego użytku może pomóc nam żyć lepiej?

Dbamy o lepszą codzienność” to kampania portalu Watchdogportal.pl (jego nazwa pochodzi od angielskiego watchdog – pies stróżujący) prowadzonego przez Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska, w ramach której zaproszono polskich projektantów do stworzenia serii przedmiotów, które – poprzez swoje nieoptymalne działanie będą inspirować do chwili zatrzymania i namysłu.  Są to przedmioty codziennego użytku zainspirowane filozofią działań strażniczych – stałym zwracaniem uwagi na to, co wokół nas nie działa optymalnie, abyśmy mogli żyć lepiej.

„Żyjemy coraz szybciej. W natłoku codziennych obowiązków często brakuje nam czasu na zatrzymanie się i refleksję nad tym, co w naszym otoczeniu – relacjach, lokalnej społeczności czy np. mieście – działa, jak działa i co możemy zrobić, aby działało lepiej. Myślimy o tym zazwyczaj dopiero wtedy, gdy odczuwamy już negatywne konsekwencje braku wcześniejszego namysłu i działania. Często wtedy staje się też dla nas oczywiste, że coś mogliśmy wcześniej zrobić – poprawić, ulepszyć, zmienić” – pisze Katarzyna Batko-Tołuć Członkini Zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Celem kampanii jest przedstawienie i popularyzacja idei oraz filozofii działań strażniczych oraz promocja osób w nie zaangażowanych (tzw. strażników/watchdogów), czym od lat zajmuje się Sieć Obywatelska.

„Działania strażnicze, których popularyzacją i wsparciem zajmuje się Sieć Obywatelska, polegają na stałym monitorowaniu decyzji instytucji publicznych mających wpływ na nasze życie. W kampanii chcemy opowiedzieć o tym w nietypowy sposób, inspirując jednocześnie do takiego myślenia i działania także w życiu prywatnym. Stąd pomysł połączenia strażników z projektantami przedmiotów użytkowych i stworzenia serii przedmiotów codziennego użytku zainspirowanych ideą działań strażniczych.” – tłumaczy Agnieszka Podgórska, Dyrektorka ds. rozwoju Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Do udziału w projekcie zaproszeni zostali polscy projektanci (m.in. Jan Kochański, Nikodem Szpunar i Kamila Niedźwiedzka, Agnieszka Bar, Jakub Koźniewski) oraz wspierani przez Sieć Obywatelską strażnicy (Piotr Kodzis, Monika Bienias, Wojciech Paszkowski, Małgorzata Łosiewicz i Robert Chomicki).
W wyniku ich spotkań powstały jak do tej pory trzy przedmioty.
Pierwszym z nim jest czajniczek do herbaty zaprojektowany przez Jana Kochańskiego i Piotra Kodzisa.

Jan Kochański:

„Dobrze zaprojektowane przedmioty są dla użytkowników niewidzialne. Nie nastręczają problemów. Pomagają w spełnianiu podstawowych, codziennych czynności. Jeśli przedmiot działa poprawnie, nie widzimy go na co dzień.
W tym projekcie zaintrygowało mnie to, że musiałem spojrzeć na swoją pracę w nieco inny sposób – musiałem stworzyć produkt, który właśnie nie będzie do końca dobrze funkcjonował. Przedmiot, który zaprojektowałem, już na pierwszy rzut oka ma dziwną formę. Jego konstrukcja opiera się na formie kuli, idealnej bryły. Natomiast kluczowe elementy dzbanka, doczepione do kuli, takie jak dziubek, pokrywka, rączka czy podstawka, na której stoi, sprawiają wrażenie, jakby się poprzesuwały, jakby były nie do końca na swoim miejscu. Kiedy chcemy nalać z czajniczka herbatę, okazuje się, że ręką, którą chwytamy za rączkę, musimy wykonać nienaturalny ruch. Zależało mi jednocześnie na tym, żeby przedmiot był w pełni funkcjonalny. Dlatego też został wykonany w tradycyjnej technice ceramiki, z przyjemną, drewnianą rączką, która jest miła w dotyku i nie nagrzewa się tak jak pozostała część dzbanka.

 

Projektowanie rozpocząłem od spotkania z Piotrem Kodzisem, który jest jednym ze strażników w Sieci. Odwiedziłem Piotra w jego domu na Sejneńszczyźnie. To, co zwróciło moją uwagę, kiedy spotkałem się z Piotrem, to fakt, że działa w zasadzie samotnie. Z jednej strony ma wsparcie Sieci. Z drugiej tam, w swojej okolicy, wydaje się być samotnym jeźdźcem. Spotkanie z nim było dla mnie inspiracją, żeby stworzyć obiekt, wokół którego można się spotkać.Takim przedmiotem jest właśnie czajniczek do herbaty – buduje wokół siebie możliwość spotkania i rozmowy. 

 

 

Chciałbym, aby ludzie kupując ten dzbanek, wprowadzając do swojego życia, przypominali sobie o tym, że zawsze mogą coś zmienić, coś ulepszyć. W życiu codziennym możemy w miarę łatwo zmieniać swoje otoczenie, wymieniać przedmioty, inaczej nimi gospodarować – wtedy odczuwamy jakąś pozytywną zmianę, która dzieje się natychmiast. Mam wrażenie, że w życiu publicznym wiele osób nie podejmuje się takich działań, ponieważ ma poczucie, że to nic nie zmieni. A jednak patrząc na Piotra, widać, że te zmiany zachodzą i są pozytywne. Ten projekt jest także po to, aby zwrócić uwagę, iż w taki sam sposób, w jaki kreujemy naszą prywatną przestrzeń, możemy kreować społeczną rzeczywistość, to jak funkcjonujemy jako społeczność, jako obywatele”.

dowiedz się więcej o autorach

Drugim przedmiotem jest lustro zaprojektowane przez Studio Szpunar – Nikodema Szpunara i Kamilę Niedźwiedzką oraz Monikę Bienias

Studio Szpunar:

„Przedmioty codziennego użytku powinny mieć jakąś funkcję, poza funkcja dekoracyjną, powinny ułatwiać człowiekowi życie. Przedmiot funkcjonalny (…), /ma/ nam umożliwić realizację zamierzonego celu, a nie zwracać na siebie uwagę. Tutaj zadanie było zupełnie inne. Mieliśmy zaprojektować rzecz, która nie jest do końca funkcjonalna, przez co zmusza do refleksji nad tym, co wokół nas działa, a co nie działa i co mogłoby działać lepiej. Można oczywiście podejść do tego tematu dosyć błaho i zrobić po prostu tępy nóż, którym nie jesteśmy w stanie ukroić chleba. Ale z drugiej strony pomyśleliśmy, że warto głębiej to przemyśleć i stworzyć coś, co da pole do zastanowienia nad samym sobą. Dlatego pomyśleliśmy o lustrze jako przedmiocie, który odbija nas samych, dzięki czemu możemy sami ze sobą prowadzić dialog.

 

Proces projektowania zaczęliśmy od wizyty u Pani Moniki – strażniczki w miejscowości Czubajowizna. Porozmawialiśmy z Panią Moniką o jej historii, o tym, jak zaczęła być strażnikiem, w jaki sposób dołączyła do Sieci, czym się zajmuje, z jakiego rodzaju przeciwnościami się zmaga. Głównym problemem, który zauważyliśmy, jest to, że lokalna władza często działa niejasno, nie pokazuje wszystkiego, co robi – nie przekazuje informacji mieszkańcom. Ten problem jawność informacji zainspirował nas do tego, żeby pójść w kierunku lustra i klarowności odbicia.

 

Zaprojektowane przez nas lustro jest wyjątkowe – pokryte wzorem, który sprawia, że widoczne w nim odbicie jest nierówne, poszatkowane. Efekt jest taki, jakbyśmy spoglądali na swoje odbicie przez deszcz. Obraz jest rozmyty i pocięty. Żeby zobaczyć swoje odbicie w tym lustrze, trzeba się nagimnastykować, podejść, spojrzeć pod innym kątem, jednak nadal nie będzie to czyste odbicie jak przy tradycyjnym lustrze. Dodatkową wartością tego przedmiotu jest to, że jest atrakcyjny wizualnie, przyciągający uwagę, będący dobrym uzupełnieniem wnętrza. Nasze lustro ma specyficzny kształt wycięty w technologii water jet – jest to technologia, która wykorzystuje wodę pod dużym ciśnieniem. Samo lustro również jest nietypowe – jego krawędzie są białe, a nie – jak w przypadku większości luster – zielone. Do naniesienia wzoru na lustro wykorzystaliśmy tradycyjną technikę druku nazywaną sitodrukiem. Polega ona na tym, że przenosimy ręcznie farbę na powierzchnię przedmiotu przez odpowiednio naświetlone sito, przez jego drobne oczka. Patrząc na nie możemy zadać sobie pytanie, czy my jesteśmy w porządku, czy to, jak działamy, jest fair i czy na pewno robimy wszystko, żeby było lepiej, czy może jednak ignorujemy i nie zwracamy uwagi na pewne aspekty codzienności. Zależało nam na tym, żeby stworzyć obiekt, który nie będzie się kurzył. Chcieliśmy, aby zawisł na ścianie i przypominał codziennie komuś, kto na niego spojrzy, że rzeczywistość nie jest doskonała i warto ją ulepszać”.

dowiedz się więcej o autorach

Trzeci przedmiot to szklanka zaprojektowana przez Agnieszkę Bar i Wojciecha Paszkowskiego

„Wierzę w to, że przedmioty, które nas otaczają, mają wpływ na jakość naszego życia i czasem przedmiot potrafi pokierować naszymi myślami i mieć wpływ na decyzje, które podejmujemy. Tym, co jest zawsze moim celem w projektowanych przeze mnie przedmiotach, to przekazanie czegoś użytkownikowi – chodzi o to, aby to nie był tylko fizyczny obiekt, który po prostu jest i którego nie zauważamy, ale żeby grał jakąś rolę w naszym życiu codziennym. Zostałam zaproszona do projektu  aby stworzyć przedmiot, który działa nieoptymalnie – nadal możemy z niego korzystać i go używać, ale nie przechodzimy obok niego obojętnie.

 

 

Inspiracją do mojego projektu było spotkanie z panem Wojciechem Paszkowskim, który jest jednym ze strażników działających w Sieci Obywatelskiej. Spotkaliśmy się u pana Wojciecha w domu w Siennej w Kotlinie Kłodzkiej. Pan Wojciech opowiadał mi dużo o swojej działalności, o misji i motywacji, z jaką działa w swoim rejonie, lokalnie. Spotkaliśmy się w jadalni, w bardzo jasnym, przestronnym miejscu, w którym było mnóstwo czystych talerzy, gotowych do nakrycia i spożywania posiłku. Już wtedy zrodziła mi się myśl, żeby zaprojektować naczynie. Pan Wojciech wspominał mi, że działa jako strażnik/watchdog, ponieważ wydaje mu się, że ludzie pewnych rzeczy nie zauważają albo wręcz nie chcą ich widzieć. Nawet kiedy dostrzegą jakiś problem, często udają, że go nie ma. Może z powodu braku siły czy świadomości, że możemy zawalczyć o jakąś rzecz, nie robimy tego. Chciałam w zaprojektowanym przeze mnie przedmiocie przekazać więc również to, że jeżeli zauważymy pewien problem, to możemy się nad nim zastanowić, pomyśleć i podjąć działania. Wybrałam szklankę, ponieważ jest to przedmiot, z którym mamy styczność kilka razy dziennie, więc jest szansa na to, że zatrzymamy się i pomyślimy.

 

 

Szklanka, którą zaprojektowałam jest pochylona – patrząc na nią może nam się wydawać, że w momencie nalewania płynu szklanka się przewróci. Jednak kąt jej pochylenia został tak wymierzony, aby zachowała swoją stabilność, jednocześnie powodując w nas tę niepewność. Szklanka została wykonana w technice formowania ręcznego szkła na gorąco przy piecu hutniczym. Ten proces polega na wybieraniu gorącej masy szklanej z pieca, kształtowaniu go w bańkę szklaną i rozdmuchiwaniu w określony, docelowy kształt do formy drewnianej. Drugi etap polegał na szlifowaniu szkła tradycyjnymi technikami z użyciem kamieni, po to, aby szklankę pochylić, odchylić ją od osi i aby uzyskać specyficzne płaszczyzny.

Dzisiaj wszyscy się spieszymy. Myślę, że dążenie do wyciszenia, do sprowadzenia pewnych czynności do rytuałów ma sens. Myśląc o tym projekcie, też sama siebie obserwuję i wydaje mi się, że posiadanie takiego nieoptymalnego przedmiotu, z którego korzystamy codziennie, może spowodować lawinę chęci zmiany czegoś”.

dowiedz się więcej o autorach

Zapraszamy do wsparcia kampanii na www.wspieram.to/przedmioty