Bąbelki na ciągnionych nóżkach. Szkło z Krosna w nowej odsłonie

Zmiany, zmiany…

Tej wiosny wiele się wydarzyło w moim życiu zawodowym. Ze strony zniknął sklep. Trochę szkoda, przyznaję. Postanowiłam jednak skupić się na pisaniu i rozwoju bloga. Hura! Jak widać zmienił się również wygląd bloga. mam nadzieję, że na lepsze. Zastanawiając się jaki kierunek obrać wybierając tematy wpisów, zdecydowałam skoncentrować się na ideach. Opisując zjawiska w świecie designu, chcę zawsze przyglądać się wartościom, które za nim stoją.

A propos wartości… wiosna przyniosła mi także spotkanie z pewną marką i pełnymi pasji ludźmi, którzy ją tworzą. Tuż przed majówką miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu prasowym z okazji otwarcia warszawskiego showroomu firmy Krosno, który mieści się w nowoczesnym kompleksie eleganckich biurowców przy ul. Krakowiaków 34  Miejsce, zgodnie z ideą showroomu nie jest tradycyjnym sklepem, nie ma witryny. Jest takim trochę ukrytym punktem, w którym można na żywo przyjrzeć się pięknie zaprezentowanym kolekcjom szkła, dotknąć ich, wziąć do ręki każdą szklankę czy kieliszek.

Idea ekspozycji została przeniesiona z tegorocznych targów Ambiente we Frankfurcie, będących miejscem premiery nowych kolekcji marki. Proste, surowe drewno (które nawiązywać ma do bieszczadzkiego pochodzenia firmy) jest tłem dla subtelnych i kunsztownie wykonanych produktów.

Są w życiu takie chwile, które nazywamy momentami…

Za każdą zaprojektowaną i wyprodukowaną rzeczą stoją ludzie, dlatego przedmioty są nośnikami emocji i wartości. W marce Krosno przywiązuje się wagę do emocji. Szkło w większości domów służy do podkreślania ważnych chwil ale także używa się go na co dzień. Szlachetność szklanej materii towarzyszy nam w momentach doniosłych i chwilach na drobne przyjemności. Nieświadomie nawet, używamy szkła jako symbolu ulotności owych chwil i celebracji życia.

Wiosenne porządki…

Osoby, które przejęły stery w firmie Krosno postanowiły odkurzyć szkło w naszych domach, wystawić je z witrynek. Porządki jednak zaczęły od własnego zakładu, który jeszcze kilka lat temu miał poważne kłopoty – podupadł na tyle, że groziło mu zniknięcie z rynku. Uporządkowana została przede wszystkim produkcja. Części wzorów, tych cieszących się mniejszą popularnością, już nie zobaczymy. Evergreeny zostały jedynie lekko odświeżone. Wprowadzono także wiele nowości.

Wróćmy jednak do wartości. Jakie wartości stoją za tak nobliwą marką? Tradycja, nie może być inaczej, jest z pewnością jedną z nich. Jedną ale nie jedyną. Tradycja w przypadku Krosna wiąże się po pierwsze z podtrzymywaniem szlachetnego rzemiosła jakim jest hutnictwo i ręczne techniki wyrobu szkła. Po drugie jest to godna pozazdroszczenia rozpoznawalność brandu. Poparta badaniami rynku, wysoka świadomość marki mówi o tym, że producenta szkła Krosno nie trzeba niemal nikomu przedstawiać. Jest to potencjał na którym zdecydowanie można budować.

Żadna jednakże firma, nawet ta z tradycjami, nie może dzisiaj patrzeć jedynie wstecz. Nowe pokolenia konsumentów oczekują czegoś innego i na tę nowoczesność marka postanowiła się otworzyć. Odświeżone zostało logo. Opakowania oznaczane są jego skróconą formą – literami ro, których kształt nawiązywać ma do figury hutnika przy pracy. Do młodych odbiorców firma pragnie dotrzeć poprzez swoje profile na portalach społecznościowych. Jak to się udaje, oceńcie sami:

https://www.facebook.com/krosno.glass/ https://www.instagram.com/krosnoglass/

Do młodych odbiorców i ich stylu życia dopasowana ma być także część oferty Krosna, a więc nowe, odważniejsze, bardziej awangardowe kolekcje jak OPAL, w której połączono dwa rodzaje materiałów: szkło bezbarwne oraz szkło opalowe (w kolorze białym); kolekcję Wine Connoisseur, czy propozycje z modnego (znów) aktualnie szkła kolorowego. producent zapowiada również rozszerzanie działu dekoracji. Szkła coraz częściej używamy bowiem dekoracyjnie, jako elementu wyposażenia wnętrza. Nowoczesność to także rozwój innowacyjnych technologii produkcji, w które firma pragnie w najbliższych latach inwestować.

Przyszłość wiąże się także z planami a w nich fabryka ma ekspansję na świat, nie tylko jako wykonawca i eksporter szkła na zlecenie innych firm z całego świata, jak było do tej pory ale sprzedaż produktów pod własnym brandem. Jako ciekawostkę zdradzono nam, że jak na razie udaje się to w Australii oraz w Meksyku, gdzie klienci podobno przepadają za wszystkim z logo Krosno, made in Poland.

Piękno na co dzień i dla wszystkich” – Ten postulat sformułowany niegdyś przez Wandę Telakowską zdają się podzielać ludzie tworzący markę Krosno. Ostatnią wartością i celem, który sobie obrali, jest chęć zaspokajania naszej  potrzeby piękna i otaczania się nim na co dzień. Piękne, świetnie zaprojektowane i po mistrzowsku wykonane przedmioty poprawiają jakość życia. W przypadku szkła użytkowego piękno jednak zawsze podążać będzie za ergonomią i właściwościami rozmaitych napojów.

Wysoka jakość wyrobów nie ma w zamierzeniu zależeć od ceny ani od tego czy produkcja ich jest ręczna czy mechaniczna. Jednym słowem niezależnie od tego, czy zakupimy zestaw szklanek w białym pudle z symbolem ro z półki w supermarkecie (np. Tesco), czy wybierzemy naczynie z serii Premium (czarne opakowania) na specjalną okazję, powinniśmy otrzymać produkt najwyższej jakości, wykonany w Polsce. Pytanie, czy postawimy na ten polski design z tradycjami?

Wszystkie kolekcje Krosno dostepne są także w sklepie internetowym producenta: https://sklep.krosno.com.pl/

100 lat polskiego designu w pigułce. Muzeum Narodowe otworzyło Galerię Wzornictwa Polskiego

Pierwsza stała wystawa poświęcona historii rodzimego wzornictwa otworzyła swoje podwoje w Muzeum Narodowym w Warszawie. Galeria w przekrojowy sposób pokazuje dzieje polskiego projektowania od Stylu Zakopiańskiego po współczesność. Wystawa podzielona została chronologicznie, według najważniejszych wydarzeń i zjawisk, takich jak poszukiwanie stylu narodowego na przełomie XIX i XX wieku, ze wskazaniem na rolę kręgu Zakopiańskiego i stylu stworzonego m. in. przez Stanisława Witkiewicza; słynną „Wystawę Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu” w Paryżu w 1925 roku; przedstawicieli polskiej awangardy i modernizmu w okresie międzywojennym; czasy powojenne, Spółdzielnię „Ład” i stworzony przez Wandę Telakowską w 1950r. „Instytut Wzornictwa Przemysłowego”; lata 60-te czyli złoty okres dla polskiego designu; czasy kryzysu w latach 70-tych i 80-tych oraz współczesne, polskie wzornictwo, powstałe po 1989 roku. Osobne miejsce zajmują dodatkowo działy: projektowanie dla przemysłu, projektowanie dla dzieci i „etnoprojektowanie”.  Kuratorkami wystawy są: Anna Demska, Anna Frąckiewicz, Anna Maga, Kaja Muszyńska

Wziąwszy pod uwagę ogrom i bogactwo kolekcji polskiego wzornictwa, posiadanej przez Muzeum Narodowe w Warszawie, o której wiemy skądinąd, prezentowana ekspozycja jest zaledwie ułamkiem tego, co moglibyśmy podziwiać. Mimo wszystko, autorkom wystawy należą się gratulacje. Udało im się bowiem na niewielkiej powierzchni (sali wielkości kawałka tasiemki) zmieścić wystarczającą ilość przedmiotów aby pokazać różnorodność polskiego wzornictwa i odpowiednio zasygnalizować każde z prezentowanych zjawisk. Powiedziałabym, że galeria prezentuje historię polskiego designu w przyjemnej do połknięcia pigułce. Wystawa jest niczym dobrze napisany bryk, który przyswoi każdy, nawet najmniej zainteresowany tematem. Wystarczy wejść z odpowiedniej strony (prawej), chwycić kołonotatnik z opisami eksponatów i wyjść z pełną garścią wiedzy na temat historii polskiego designu. Design geekom, takim jak ja pozostaje marzyć o muzeum polskiego designu. Może kiedyś się doczekamy.

Tymczasem zachęcam do obejrzenia naszej fotorelacji i odwiedzenia wystawy.

Po lewej stronie słynna Meblościanka proj. Bogusławy i Czesława Kowalskich z 1961 roku.

Krzesło od legendarnego kompletu do produkcji trafiło dopiero współcześnie. Produkuje je marka nowymodel

Popularny fotel proj. Józefa Chierowskiego z 1962 roku, obecnie produkowany przez markę 366 Concept

Fotel proj. Romana Modzelewskiego z 1958 r. zaskakiwał nowatorstwem formy i technologii.
Projekt zyskał uznanie na całym świecie. Obecnie jest produkowany przez markę Vzór

W dziale prezentującym wzornictwo po 1989 roku m.in szezlong Mono projektu Tomasza Augustyniaka

Stołek PLOPP zaprojektowany w 2008 roku przez Oskara Ziętę dla Zieta Prozessdesign

Przesłona świecąca Bubbles marki Puff Buff

Wieszak Seven proj. Tomek Rygalik, stołki Malafor i drukarka Zortrax, o której więcej tutaj

Kultowe pieńki projektu Agaty Kulik-Pomorskiej i Pawła Pomorskiego dla Malafor

Stołki ZIP Malafor

Dywan Dia Moho design

Więcej fascynujących opowieści o przedmiotach i ich twórcach przeczytasz w dziale ikony polskiego designu

Jaime Hayon – 5 rzeczy, za które kocham jego projekty

Jaime Hayon   fot.:http://www.hayonstudio.com

Od początku tworzenia bloga miałam ochotę napisać o jednym z moich ulubionych, jeśli nie ulubionym, zagranicznym projektancie. W związku z tym, że blog jest głównie o polskim designie, jakoś się nie składało. Aż do teraz. W zeszłym tygodniu organizatorzy Łódź Design Festival ogłosili, kto będzie gościem specjalnym, tegorocznej (odbywającej się wyjątkowo w maju) imprezy. Pretekst do napisania tego wpisu w końcu się znalazł ponieważ Jaime Hayon przyjeżdża do Polski!

 Kolekcja tapet dla Eco Wallpaper   fot.: http://www.hayonstudio.com

Hiszpański designer, urodzony w Madrycie w 1974 roku ma na swoim koncie nie tylko współpracę z takimi firmami jak: Fritz Hansen, Magis, Bisazza, Swarovski, The Rug Company, czy Mooi. Zaprojektował także wiele obiektów i wnętrz publicznych m.in. znanych hoteli, restauracji czy sklepów na całym świecie. Jego prace pojawiły się w najbardziej prestiżowych publikacjach. Projektant otrzymał za nie także szereg nagród. Magazyny „Wallpaper” i „Time” zaliczyły go do grona 100 najważniejszych twórców naszych czasów. Można z pewnością powiedzieć, że Jaime Hayon od dobrych kilku lat ma status światowej gwiazdy designu.

Hotel Barceló Torre De Madrid   fot.: http://www.hayonstudio.com

Jaime Hayon to jednak także, a może przede wszystkim, artysta. Jego prace są wystawiane i znajdują się w zbiorach muzeów i galerii na całym świecie, w tym m. in. w paryskim Centre Pompidou. Interesują się nimi także uznani kolekcjonerzy sztuki. Projektant jest jednym z tych twórców, którzy wynoszą design do rangi sztuki i tworzą sztukę, która przemawia do wszystkich.

Wystawa indywidualna Funtastico w holenderskim Groninger Museum   fot.: http://www.hayonstudio.com

Tym, co zdecydowanie wyróżnia twórczość Jaimego Hayona jest jego niepowtarzalny styl. Jego projekty na większości twarzy wywołają uśmiech. Są dekoracyjne i zabawne. Projektant lubi wyraziste kolory i zaokrąglone, przyjemne dla oka kształty. Często przedmioty przybierają antropomorficzne czy animalistyczne formy. Świat, który za ich pomocą tworzy jest jak z retro-futurystycznej, artystycznej baśni albo ze snu. Jest dosłownym przeciwieństwem tego, co nazywamy „szarą rzeczywistością”. O przedmiotach, które również zdają się mówić, że design i życie mogą być dobrą zabawą, pisałam także w ostatnim wpisie – tutaj.

Fotel RO dla marki Fritz Hansen   fot.: http://www.hayonstudio.com

Jaime Hayon to twórca multidyscyplinarny. Dzięki swej nieposkromionej i nie ujętej w karby, chciałoby się powiedzieć dziecięcej kreatywności, z sukcesem tworzy w różnych dziedzinach projektowania i z różnych materiałów, przekraczając ograniczenia tworzywa, formy i funkcji. Jego dzieła są niekonwencjonalne, łamią tabu ale nie szokują. Raczej bawią i cieszą.

The Baccarat Zoo   fot.: http://www.hayonstudio.com

Projektant bardzo ceni sobie produkty wykonywane ręcznie i tradycyjne rzemiosło. Szczególnymi względami darzy ceramikę. Kunszt wykonania łączy z nowatorską, zaskakującą formą, co doceniają luksusowe, rzemieślnicze marki z tradycjami, takie jak producent kolekcjonerskich figurek Lladro, które chcą iść z duchem czasu.

The Fantasy Collection dla LIadro   fot.: http://www.hayonstudio.com

Na koniec lista pięciu rzeczy, za które uwielbiam Jaimego Hayona:

1.  Za odwagę bycia artystą w świecie designu – upominanie się o miejsce dla sztuki użytkowej.

2.  Za stworzenie Ro – fotela doskonałego – niedoścignionego ideału współczesnego „uszaka”.

3.  Za poczucie humoru w projektowaniu, które także w życiu bywa niedoceniane a potrafi burzyć mury.

4.  Za to, że design może być antydepresantem i przywracać radość życia (bo już samo na niego patrzenie poprawia humor).

5.  Za szczerość i dopuszczenie do głosu wewnętrznego dziecka.

… oraz za zieloną kurę na biegunach. Tak po prostu, za to że jest.

Green Chicken   fot.: http://www.hayonstudio.com

Źródła:

http://www.hayonstudio.com/design/

http://www.lodzdesign.com/news/jaime-hayon-na-ldf2018/

UWODZENI Rusza Wawa Design Fesiwal 2017

 

W dniach 9–17 września 2017 odbędzie się piąta edycja WAWA DESIGN FESTIWAL – niezależnego, stołecznego wydarzenia, które propaguje dobre wzornictwo. Inicjatywa kładzie nacisk na łączenie środowisk twórców i miłośników designu i dobrego stylu, a także promowaniu warszawskich projektantów. Wawa Design Festiwal to impreza, która skupia doświadczonych i młodych projektantów, producentów, promotorów oraz pasjonatów polskiego wzornictwa. Od 5 lat w interesujący i angażujący sposób prezentuje szerokiej publiczności dobry design z Polski i ze świata. Promuje idee kreatywnego projektowania oraz edukuje w zakresie wzornictwa przemysłowego.

Głównym centrum festiwalowym będzie Soho Factory na ul. Mińskiej 25. Wydarzenia odbywać się będą również w Centrum Kreatywności Targowa oraz w kilku miejscach nad Wisłą: Akademii Sztuk Pięknych, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej a także na Bulwarach Wiślanych.

 

 

Nie przez przypadek tegoroczny festiwal rozpocznie się 9 września. W tym dniu obchodzimy Święto Rzeki Wisły. Również rok 2017 został ogłoszony rokiem rzeki Wisły. Wydarzenie odbędzie się pod hasłem UWODZENI i jego głównym punktem odniesienia będzie właśnie Wisła. Wystawy, prezentacje, wykłady i warsztaty poświęcone będą projektowaniu związanemu z wodą, w tym też konkretnie z rzeką.

Pochylenie się nad tą tematyką jest wspólną inicjatywą Wawa Design Festiwal oraz Poznań Design Festiwal. Organizatorzy obu wydarzeń postawili przed sobą zadanie poszukania oryginalnych i funkcjonalnych rozwiązań projektowych dla największych polskich rzek: Wisły i Warty. Projekty w Warszawie łączy hasło UWODZENI, a poznańskie wystawy hasło URZECZENI. Podstawowymi celami wspólnego projektu są: wykorzystanie potencjału rzeki w budowaniu przestrzeni społecznie ważnych i użytecznych oraz próba znalezienia konsensusu w rozmowie o zrównoważonym rozwoju rzeki.

Wystawy główne tegorocznej edycji to m. in.: „Uwodzeni Wiosłem i dłutem” organizowana przez Miasto Szkutnia – otwarta pracownia stolarska  podczas której, wspólnie ze wszystkimi odwiedzającymi zostanie zbudowane drewniane kanu;  wystawy „Temat Rzeka” oraz „Urzeczeni” przygotowane przez Poznań Design Festiwal ; cykliczna wystawa „Projekt Warszawiak”, podczas której szansę na zaprezentowanie się będą mieli młodzi stołeczni projektanci; „Zdroje Uliczne” – prezentacja projektów i prototypów; „Ładne Dobre Poszukiwane” – coś z historii designu czyli prezentacja prywatnej kolekcji Weroniki Sołtysiak;
„Niedorzecznie” by Aleksandra Kujawska oraz wiele więcej.

Więcej informacji:

http://wawadesign.eu/

https://www.facebook.com/WawaDesignFestiwal/

must have 2017 Wybrane produkty vol. 2

Oto druga część wyboru laureatów wyróżnienia must have, czyli produktów i marek nagrodzonych przez Łódź Design Festival 2017, które być może znacie już z naszego sklepu. Jeżeli nie, warto to nadrobić, ponieważ o tych projektach jest teraz głośno.

Pierwszą część przeglądu znajdziecie tutaj  Więcej o idei samego konkursu must have pisaliśmy w tym artykule

Kolekcja plakatów „Wypoczynek” to polskie ośrodki wczasowe zbudowane w latach 60-tych i 70-tych nad Bałtykiem. Kolekcja marki Gra-Fika przedstawia modernistyczne budynki w pierwotnej, czystej formie. Architektura powojenna w Polsce jest wciąż niedoceniana i niszczona przez bezmyślną modernizację. Estetyka plakatów nawiązuje do wzornictwa lat 50., 60. i 70-tych. Kolekcja mimo minimalistycznego charakteru ma też nostalgiczny wymiar – wraca do klimatu i czasu dawnych wakacji, za którymi tęsknimy.

Krzesło składane LOTOS, którego seryjną produkcję rozpoczęła nagrodzona marka POLITURA, zaprojektował w 1980 roku Romuald Ferens. W tym samym roku krzesło zostało zgłoszone do konkursu na najlepszy mebel w ramach Targów w Bazylei (Szwajcaria). Mebel zdobył główną nagrodę i został uznany za wybitnie funkcjonalny i nowoczesny. Komisję zachwyciły kształt i innowacyjny mechanizm przypominające kwitnący kwiat lotosu.
Mimo to, krzesło nigdy nie trafiło do masowej produkcji. Kiedy komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny, a gospodarka zapadła w głęboki kryzys, nikt nie był zainteresowany wcieleniem niezwykłego projektu w życie.
LOTOS to wyjątkowy mebel będący połączeniem tradycji, funkcjonalności i doskonałego rzemiosła. Niezwykły kształt  przypomina kwiat, który po otwarciu ukazuje ukryte piękno i elegancję. Możliwość składania i układania w rzędach , pozwala na bezpieczne przechowywanie wielu krzeseł na raz.

LOTOS jest wykonany w 100% z certyfikowanego drewna – z buczyny. Jest wykończony naturalnym olejem (certyfikowanym, z atestami antyalergicznymi). Krzesło może być przeznaczone do użytku wewnętrznego lub na zewnątrz.

Mural z reprodukcją bestsellerowego wzoru Paperworks o nazwie Drawn from Nature, zaprojektowanego przez Olkę Osadzińskązmieni każde pomieszczenie w czarodziejski ogród. Projekt inspirowany był pracami Johna J. Audobona i rycinami z XIX wiecznych albumów botanicznych i ornitologicznych. Do tej pory wzór znaliśmy z popularnej kolekcji papierów do pakowania prezentów Paperworks. W tym roku, we współpracy z polską firmą Love Your Wall, przeniesiono go na nowy nośnik – tapetę ścienną.

must have 2017 przyznane! Wybrane produkty vol. 1

Wyniki tegorocznego plebiscytu must have organizowanego przez Łódź Design Festival zostały ogłoszone. Spośród 350 obiektów zgłoszonych do konkursu, Rada Ekspertów przyznała ten znak jakości 75 produktom. Od 1 czerwca wyróżnieni mają możliwość posługiwania się logotypem must have w celach promocyjnych, natomiast 7 października w trakcie uroczystej gali odbywającej się w trakcie Łódź Design Festival wszyscy wyróżnieni otrzymają statuetki zaprojektowane przez Bartka Mejora i wyprodukowane przez fabrykę porcelany „Porcelana Kristoff”. Wybrane produkty zostaną zaprezentowane na wystawie towarzyszącej tegorocznej edycji Festiwalu, którą będzie można obejrzeć w Centrum Festiwalowym ART_Inkubator na Tymienieckiego w dniach 03.-08.10.2017.

 Jak co roku miło nam zauważyć, że wiele spośród nagrodzonych produktów jest dostępnych w naszym sklepie. Oto pierwsza część z nich:

Ceramiczne deski do serwowania potraw marki BVSK

Deska Może posłużyć również jako dekoracja ściany w kuchni i jadalni lub jako podstawka pod gorące naczynia ponieważ wytrzymuje bardzo wysokie temperatury. Deska jest ręcznie odlewana, pokryta białym szkliwem i ozdobiona wysokiej jakości kalką ceramiczną, na bazie włoskich farb.  Mistrzowsko wykonana przez dolnośląskich rzemieślników.
Każdy egzemplarz wypalany jest w piecu w trzech fazach. Pierwszy etap (tzw. biskwit) to wypalanie deski w temperaturze 900 °C. Drugi wypał deski (tzw. „na ostro”) odbywa się razem z pokrytym szkliwem w temperaturze 1150 °C. Na trzecim etapie jest wypalana kalka/dekoracja w temperaturze 780-820 stopni °C.  Inspiracją dla autorskich grafik jest m. in. sztuka współczesna.

Czajniczek do herbaty zaprojektowany przez Jana Kochańskiego na potrzeby kampanii Dbajmy o lepszą codzienność.

Producent: Sieć Obywatelska Watchdog Polska

Jan Kochański o projekcie:  „W tym projekcie zaintrygowało mnie to, że musiałem spojrzeć na swoją pracę w nieco inny sposób – musiałem stworzyć produkt, który nie będzie do końca dobrze funkcjonował. Przedmiot, który zaprojektowałem, już na pierwszy rzut oka ma dziwną formę. Jego konstrukcja opiera się na formie kuli, idealnej bryły. Natomiast kluczowe elementy dzbanka, doczepione do kuli, sprawiają wrażenie, jakby się poprzesuwały, jakby były nie do końca na swoim miejscu. Kiedy chcemy nalać z czajniczka herbatę, okazuje się, że ręką, którą chwytamy za rączkę, musimy wykonać nienaturalny ruch. Zależało mi jednocześnie na tym, żeby przedmiot był w pełni funkcjonalny. Dlatego też został wykonany w tradycyjnej technice ceramiki, z przyjemną, drewnianą rączką, która jest miła w dotyku i nie nagrzewa się tak jak pozostała część dzbanka.

W życiu codziennym możemy w miarę łatwo zmieniać swoje otoczenie, wymieniać przedmioty, inaczej nimi gospodarować – wtedy odczuwamy jakąś pozytywną zmianę, która dzieje się natychmiast. Mam wrażenie, że w życiu publicznym wiele osób nie podejmuje się takich działań, ponieważ ma poczucie, że to nic nie zmieni. Chciałbym, aby ludzie kupując ten dzbanek, przypominali sobie o tym, że zawsze mogą coś zmienić, coś ulepszyć. Ten projekt jest po to, aby zwrócić uwagę, iż w taki sam sposób, w jaki kreujemy naszą prywatną przestrzeń, możemy kreować społeczną rzeczywistość, to jak funkcjonujemy jako społeczność, jako obywatele”.

Więcej o kampanii i innych zaprojektowanych dla niej przedmiotach przeczytacie tutaj

Pledy marki HOP Design

Pledy HOP DESIGN tkane są w Polsce z wysokiej jakości ekologicznych włókien z owczej wełny z pastwisk Nowej Zelandii (sukno przygotowywane jest w Posce). Tworzą je mistrzowie tkactwa w zakładzie rzemieślniczym, który od pokoleń specjalizuje się w tej profesji. Pled to naturalny produkt o niezwykłych właściwościach. wełna w naturalny sposób reguluje temperaturę, zapewniając ciepło w zimie i przyjemny chłód w lecie, oddycha i odprowadza wilgoć na zewnątrz, a sama pozostaje sucha
nie wchłania zapachów, jest antyalergiczna i antybakteryjna, ma właściwości lecznicze, jest materiałem odnawialnym. Koc zapewnia komfort i jest pięknym dodatkiem do aranżacji wnętrza.

Drugą część przeglądu zobaczycie tutaj

Nadchodzi SZTORM – Gdynia Design Days 2017

Sztorm to hasło przewodnie 10 jubileuszowej edycji Gdynia Design Days, która odbędzie się w dniach 30 czerwca – 07 lipca 2017. Hasło metaforycznie i dosłownie odnosi się do nadmorskiej lokalizacji Gdyni.

„Chcemy by coroczny festiwal, radosne święto, które organizujemy u progu lata, był dla nas sztormem. Nie w znaczeniu destrukcyjnej, niszczycielskiej siły, lecz kreatywnego niepokoju, który generuje potrzebę zmian. A także siły sprawczej, po której nic nie zostaje takie samo. Chcemy, by festiwal był czasem przemiany i oczyszczenia, odkryć i dobrych początków” – mówią organizatorzy

Impreza zaprezentuje aktualne trendy zarówno w rodzimym jak i zagranicznym wzornictwie. Ów twórczy sztorm ma bowiem przynieść inspiracje także z głębi lądu oraz z drugiego brzegu Bałtyku. Organizatorzy uważają otwartość, wymianę i przenikanie kultur za cechy zarówno portowego miasta, jakim jest Gdynia, jak i współczesnego projektowania.

Sercem festiwalowych wydarzeń, jak co roku, zostanie Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia, który na dziesięć letnich dni zamieni się w platformę wymiany myśli i doświadczeń, miejsce inspirujących spotkań branży kreatywnej.

Miasto na fali – wystawa główna

Kuratorka wystawy: Izabela Bołoz

Wystawa zaprezentuje przegląd ciekawych projektów związanych z różnymi nurtami szeroko pojętej tematyki miejskiej. Zaprezentowane zostaną m. in. udogodnienia techniczne usprawniające funkcjonowanie w dużych aglomeracjach czy innowacyjne metody radzenia sobie z problemem zanieczyszczeń, śmieci i odpadów, a także nowe trendy dotyczące wprowadzania do miast zieleni. Wystawa poruszy również kwestię budowania pozytywnych relacji społecznych w przestrzeni miejskiej oraz odpowiedzialności za dobro wspólne.

MANUBA Rzemiosło Odzyskane – edycja 2017

Kuratorka: Alicja Wianecka

MANUBA – Kolekcja GDD to seria produktów stworzonych specjalnie dla festiwalu Gdynia Design Days. Każdy z produktów jest owocem współpracy projektanta z rzemieślnikiem. Tegoroczna edycja kontynuuje zapoczątkowaną w zeszłym roku ideę odzyskiwania zapomnianego rzemiosła. Odwołując się do tematu przewodniego festiwalu, kolekcja 2017 jest inspirowana pejzażem posztormowej plaży.

Roundabout Baltic

Kuratorka: Agnieszka Jacobson-Cielecka

Wystawa organizowana przez Muzeum Regionalne w Stalowej Woli wraz z Centrum Designu Gdynia i Muzuem Miasta Gdyni w roli partnerów.

Wystawa prezentuje dorobek polskich projektantów w kontekście kulturowym obszaru Morza Bałtyckiego. „Roundabout Baltic” jest wizualną narracją o podobieństwach i różnicach, rodzajem emocjonalnego pejzażu zbudowanego z przedmiotów codziennego użytku. Wybrane przez kuratorkę obiekty są silnie zakorzenione nie tylko w tradycji materialnej i rzemiosłach charakterystycznych dla regionu, lecz w sposób widoczny związane z otoczeniem, wpisane w wizualną charakterystykę regionu.

Stulecie rewolucji De Stijl – wzornictwo niderlandzkie

Kuratorka: Joanna Dauksza SKŁAD DESIGN

Idea wystawy wpisuje się zarówno w tegoroczny temat festiwalu, jak i w obchody 100-lecia ruchu De Stijl. Owym sztormem w tym przypadku była II wojna światowa, która przyspieszyła pożegnanie z tradycyjnym, mieszczańskim wnętrzem i na masową skalę wprowadziła do holenderskich domów nowoczesne wzornictwo. Wystawa pokaże m.in ikoniczne projekty Gerrita Rietvelda – niebiesko-czerwono-biały fotel, krzesło zig-zag czy projekt domu Schroder-Schroder.

Tym i innym wystawom, towarzyszyć będą jak zwykle liczne wydarzenia takie jak wykłady, prelekcje, warsztaty i spotkania. Festiwal zaznaczy swoją obecność także w całej przestrzeni miejskiej. Nie zabraknie również kreatywnych wydarzeń dla dzieci. Tak więc do zobaczenia niebawem w Gdyni!

Źródło: materiały prasowe gdyniadesigndays.eu

Tożsamość. Łódź Design Festival 2016

Za nami październik i 10 jubileuszowa edycja Łódź Design Festival. Jej hasłem przewodnim była Toższamość. Organizatorzy wraz z kuratorami oraz projektantami zastanawiali się jak poprzez dizajn manifestuje się tożsamość twórców i odbiorców, co kształtuje tożsamość miejsc, w których żyjemy oraz w jaki sposób dobrze zaprojektowany produkt wpływa na tożsamość marki.

Otwarcie festiwalu było w tym roku szczególnie uroczyste, odwiedzili je najwyżsi przedstawiciele władz samorządowych oraz ministerialnych. Oprócz pochwał i gratulacji dla organizatorów padło wiele deklaracji wspierania tej i podobnych inicjatyw w dziedzinie wzornictwa. Oby zostały one spełnione i dizajn w Polsce miał się coraz lepiej. Podczas ceremonii otwarcia wręczona została nagroda w konkursie make me! oraz nagrody specjalne.

Jubileusz stał się okazją zarówno do podsumowań jak i spojrzenia w przyszłość. Specjalna wystawa jubileuszowa pozwoliła widzom zerknąć wstecz i prześledzić rozwój festiwalu od jego pierwszej edycji w 2007 roku. Prezentowane w bloku The Future is Now wystawy Every Da(y)ta, Random darknet shopper oraz Mars 2030 poruszały tematy nowych technologii, robotyzacji oraz wyzwań stojących przed ludzkością. Przygotowana przez Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie wystawa Mars 2030 prezentowała projekt przestrzeni mieszkalnej przystosowanej do długodystansowych lotów kosmicznych. W projekcie uwzględnione zostały zarówno wymogi bezpieczeństwa jak i komfort fizyczny i psychiczny załogi.

Wystawa No Randomness kontynuująca niejako temat pokazanej na łódzkim festiwalu w zeszłym roku wystawy Niewidzialni Bohaterowie, prezentowała obiekty wypełniające naszą codzienność, których obecność jest dla nas tak oczywista, że nie zastanawiamy się jak dobrze i funkcjonalnie zostały zaprojektowane. Co więcej, to, że stały się tak powszechne zawdzięczają swojemu kształtowi, wielkości, kolorowi itp. Piękno obiektów i wynalazków takich jak m. in. papier, system metryczny, pomarańczowa kamizelka, znak stop czy bieżnik opony, wyraża się właśnie w ich „niewidzialności”. Twórca wystawy, Oscar Lhermitte, po raz kolejny uświadamia nam, że nic dookoła nas nie jest przypadkowe, wszystko zostało zaprojektowane.

Wizytówkę festiwalu niezmiennie od lat stanowią plebiscyty dla młodych projektantów: must have i make me! oraz wystawy pokonkursowe, które co roku możemy na nim podziwiać. Sądząc po zainteresowaniu i ilości zgłoszeń, które wpływają z całego świata, konkurs make me! zdążył już zyskać międzynarodową renomę. Prace laureatów wyróżniają się nie tylko kreatywnością ale także odpowiedzialnością za środowisko oraz, co warto podkreślić, wrażliwością społeczną. Młodzi projektanci starają się wyjść na przeciw aktualnym potrzebom użytkowników, mając jednocześnie na względzie wpływ wdrożenia produktu na środowisko naturalne.

Wyróżnione w tym roku projekty to m. in. Bono Alicji Sieradzkiej oraz MIO, którego autorem jest Toth Balazs z Węgier. Bono to domowy kompostownik odpadków organicznych (takich jak obierki warzyw i owoców, skorupki jaj, fusy z herbaty i kawy, papier). W estetycznej formie zamkniętego naczynia, przy udziale dżdżownic (gat. Eisenia fetida) odbywa się proces przetwarzania części kuchennych śmieci na organiczny nawóz, który przyda się w uprawie domowych roślin czy ziół.

MIO to dzban z nieszkliwionej terakoty, z wielorazowym filtrem z węgla aktywowanego, zapewniającego wolną od zanieczyszczeń wodę pitną. Dzięki użyciu terakoty naczynie schładza temperaturę wody o ok. 10C tak więc nie ma potrzeby przechowywania jej w lodówce. projekt jest odpowiedzią na zwiększone i w dużej części nieuzasadnione spożycie wody butelkowanej, które szkodzi środowisku naturalnemu. Kształt dzbanka nawiązuje to tradycyjnej, stosowanej niegdyś formy, która nie tylko cieszy oko ale również pozwala na obcowanie z cudownym, naturalnym materiałem, jakim jest glina.

Zwycięskim projektem okazał się być Instrument Miejski Jana Pfeifera. Powstał on w wyniku obserwacji zachowań dzieci w parku. Te, przechodząc, uderzają patykami o szczeble barierki, która wydaje przypadkowe dźwięki. Instrument miejski to jednocześnie barierka, która spełnia wszystkie funkcje ochronne oraz instrument muzyczny, którego dźwięki są w pełni harmoniczne. Celem projektu było stworzenie miejsca spotkań, zabaw oraz doświadczeń audialnych. Obiekt składa się z kilku modułów połączonych ze sobą w konfiguracje zależne od danej przestrzeni.

Przyznam, że ucieszyłaby mnie realizacja tego projektu w przestrzeni miejskiej, najchętniej na jednej z kładek w mojej okolicy (o feralnej kładce przeczytasz tutaj)… Zresztą z chęcią weszłabym w posiadanie wielu projektów zaprezentowanych w konkursie (patrz poniższy projekt dekoracyjnych mydeł SEEM SOAP See Valentine). Nazwa plebiscytu słusznie przemawia, a raczej nawołuje do producentów: make me czyli zrób/wyprodukuj mnie!

Drugi z wymienionych konkursów, który co roku śledzimy z niemałą satysfakcją to must have -nagroda dla produktów już wdrożonych na rynek. Satysfakcja bierze się stąd, że spora część z nich jest dostępna w naszym sklepie. Jeżeli którejś z rzeczy jeszcze nie mamy, to jej pojawienia możecie się wkrótce spodziewać.

Kalendarium wydarzeń: polski design – druga połowa roku 2016

1 – 10 lipca 2016 Gdynia Design Days  ODZYSKANE

Pierwsze dni lipca zdecydowanie należeć będą do Gdyni. Gdynia Design Days jest najlepszym letnim miejscem spotkań nie tylko branży projektowej. Dzięki odbywającemu się równolegle najpopularniejszemu w Polsce festiwalowi muzycznemu Open’er o wolnych miejscach w gdyńskich hotelach od dawna można jedynie pomarzyć. W tym roku dodatkową okazją jest 90-lecie miasta Gdynia. W 1926 roku, kiedy Polska odzyskała dostęp do morza, podjęto decyzję o budowie portu Gdynia. Organizatorzy GDD przekonują, że to właśnie rozumiane szeroko ODZYSKANIE jest tym, o co musimy się zatroszczyć w roku 2016. Odzyskać należy mentalne i emocjonalne połączenie z morzem oraz pamięć o miejscowej historii. Morze to żywioły, których energię możemy odzyskiwać, jednak w sposób odpowiedzialny i zrównoważony, wzorując się na krajach, które z problemem zmagają się od wieków. Odzyskać, także w skali mikro możemy surowce tak, by dać im drugie życie. Wreszcie design potrzebuje odzyskania swego właściwego znaczenia (którym wg organizatorów jest gra zespołowa, współpraca różnych środowisk, powiązanie potrzeby, technologii i procesu) oraz powrotu do swego źródła czyli zapominanych lokalnych tradycji, materiałów i związanego z morzem rzemiosła.

Centrum festiwalowym stanie się, jak w poprzednich latach Pomorski Park Naukowo Technologiczny. Tutaj odbędzie się większość wystaw m. in. wystawa główna Odzyskane, Manuba – rzemiosło odzyskane promująca wyprodukowaną przez GDD serię przedmiotów – efektów współpracy projektantów z rzemieślnikami z regionu, wystawy cykliczne jak prezentacja wybranych prac dyplomowych ASP oraz School of Form, wystawa pokonkursowa Młodzi na Start ELLE Decoration (hasło przewodnie : minimalizm), wystawy Konsekwencje oraz Dizajn u źródeł prezentowane w październiku na Łódź Design Festival a także ciekawie zapowiadająca się wystawy Miasto i Las, na którą popularni polscy projektanci zaprojektowali budki lęgowe dla zamieszkujących miasta zwierząt oraz Irrational Times będąca efektem współpracy polskich i szwedzkich projektantów. 90-lecie miasta Gdynia stanie się również znakomitą okazją do przypomnienia o jubileuszu 90-lecia powstania Spółdzielni ŁAD. Wystawie poświęconej jej bogatemu dorobkowi (której jesteśmy partnerem) towarzyszyć będą wykład dr Huberta Bilewicza oraz spotkanie ze współczesnymi projektantami z grupy Tabanda. Nie zabraknie również kreatywnej przestrzeni dla najmłodszych (Kids Design Space) oraz ciekawych warsztatów.

Jednocześnie w przestrzeni miejskiej, czyli strefie miasto kilka wydarzeń towarzyszących m. in. Design w witrynach – na ulicy Świętojańskiej wybrane witryny sklepowe zamienią się w miejską galerię tkanin. W parku Rady Europy stanie Terminal DesignuMarek Cecuła (wybrane projekty artysty zobacz tutaj) pokaże retrospektywę swoich prac w Muzeum Miasta Gdyni. Agnieszka Bar przedstawi kolekcję swoich autorskich przedmiotów ze szkła na wystawie Szkło. Rytuał. W Gdyńskim Centrum Filmowym odbędzie się przegląd filmów oraz targi Projekt Market.

3 -11 września 2016 WAWA Design Festiwal SYNERGIA

Zaraz po szkolnych wakacjach, w pierwszy weekend września rozpocznie się czwarta edycja warszawskiego festiwalu designu Wawa Design Festiwal. W tym roku pod hasłem SYNERGIA. Przez dziewięć dni w Soho Factory – stołecznym centrum artystycznym zajmującym postindustrialne przestrzenie na warszawskiej Pradze Południe, będzie można oglądać, dotykać i poddawać dyskusji wszystko, co związane ze sztuką projektowania. Wystawy, prezentacje, wykłady, a także warsztaty z projektowania, które zawsze cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem odwiedzających, w tym roku posłużą pokazaniu w jakiej synergii człowiek występuje z technologią i przestrzenią wokół siebie. Główną atrakcją tegorocznej edycji będą niewątpliwie realizowane razem z firmą Renault – partnerem strategicznym wydarzenia, konkurs na zaprojektowanie samochodu autonomicznego, pierwsza w Polsce wystawa Car Designu PASSION FOR DESIGN & INNOVATION oraz warsztaty z Anthonym Lo Wiceprezesem Designu Zewnętrznego Renault. Po raz czwarty powstanie cykliczna wystawa Projekt Warszawiak, prezentująca prace stołecznych projektantów (zgłoszenia przyjmowane są jeszcze do końca czerwca). Znajdzie się również miejsce dla związanych z designem inicjatyw społecznych jak prezentacja kampanii Dbamy o lepszą codzienność. Nie sposób nie wspomnieć, że ten stosunkowo młody festiwal chociaż organizowany jest  w stolicy, jest oddolną inicjatywą prywatnych osób, szczególnie jego organizatorki Iwony Kowalczyk, współtwórczyni pierwszej edycji Gdynia Design Days, rodowitej warszawianki, efektem jej pasji i zaangażowania. „U źródeł pomysłu na nowe cykliczne wydarzenie leżała potrzeba skupienia środowiska twórców, producentów i promotorów designu na promocji  kreatywnego projektowania i szerokiej edukacji z zakresu wzornictwa przemysłowego. Z jednej strony chcemy wyraźnie uświadomić projektantom i producentom korzyści, jakie przynosi ich współpraca, a z drugiej strony pragniemy w lekki, interesujący i angażujący sposób pokazywać szerokiej publiczności, czym jest dobry design„. Zadanie to udaje się wykonywać całkiem nieźle. Trzecią edycję Festiwalu odwiedziło ponad 14 tys. osób. Mamy nadzieję, że zarówno popularność jak i prestiż wydarzenia będą z roku na rok wzrastać.

13 – 23 października 2016 Łódź Design Festival Tożsamość

W październiku odbędzie się jubileuszowa, dziesiąta edycja Łódź Design Festival, a jej hasło przewodnie to Tożsamość. ŁDF to jak dotąd najczęściej odwiedzana, związana z designem impreza w Polsce. Poprzednia edycja przyciągnęła w sumie 45 tys. odwiedzających. Jednym z kluczowych elementów festiwalu jest konkurs Make me! (jeszcze do 10 lipca przyjmowane są zgłoszenia), który co roku prezentuje najciekawsze nowe projekty i otwiera młodym projektantom drogę do kariery w zawodzie. Zwycięzca otrzymuje dodatkowo nagrodę w wys. 20.000 zł. Równie rozpoznawalnym, cyklicznym konkursem jest must have! wyróżnienie dla najlepiej zaprojektowanych, nowych produktów na polskim rynku. Prezentująca różne, także międzynarodowe wystawy Sekcja Open Programme skierowana jest przede wszystkim do instytucji, kuratorów, artystów i projektantów, którzy chcieliby podzielić się efektem swojej pracy z szeroką publicznością (nabór projektów do tegorocznej edycji trwa do 3 lipca). Łódź Design Festival daje także możliwość zaprezentowania się komercyjnym firmom, które „wpisują design w swoją strategię działania„. Tym sposobem „sponsorzy i partnerzy aktywnie uczestniczą w programie przygotowując ekspozycje, prelekcje oraz warsztaty„.

21 – 23 października Warsaw Home Expo 2016

Warsaw Home to startujące w tym roku międzynarodowe targi wyposażenia wnętrz organizowane w Ptak Warsaw Expo – nowym centrum targowo – kongresowym. Trzeba przyznać, że miejsce robi wrażenie. Jest to największe centrum targowe w regionie, mające 143 000 m²  nowoczesnej powierzchni wystawienniczej i 330 000 m² powierzchni zewnętrznej. Znajduje się w doskonałej lokalizacji, przy autostradzie A2, 10 min od lotniska Chopina w Warszawie. Konsekwentnie budując swą pozycję międzynarodową targi mają szansę stać się imprezą na miarę mediolańskich isaloni w tej części Europy. Tym bardziej, że Polska jest jednym z liderów produkcji mebli na świecie. Wydarzenie kieruje swą ofertę do wszystkich przedstawicieli branży: producentów, dystrybutorów, architektów, projektantów wnętrz, jak również klientów.
Zaplanowano dzień branżowy oraz dni konsumenckie. Powierzchnia wystawiennicza podzielona zostanie na kilka stref: FURNITURE (meble), DECO (oświetlenie, tekstylia, dekoracje), PREMIUM (produkty luksusowe), KITCHEN (meble i akcesoria kuchenne), INTERIOR FINISH (podłogi, ściany, drzwi, schody, materiały wykończeniowe). Dodatkowym wydarzeniem towarzyszącym imprezie będzie Poland Design Festival, na którym  będą mogły zaprezentować się niezależne krajowe marki związane z wystrojem wnętrz i designem.

Konsekwencje. Łódź Design Festival 2015

Co roku, w październiku, Łódź staje się ośrodkiem polskiego i światowego designu, przyciągając tysiące odwiedzających z kraju i z zagranicy. Za nami tegoroczna odsłona festiwalu. Poprzednią odwiedziło 45 tysięcy osób. Jestem przekonana, że mimo zimna i niesprzyjającej aury, w tym roku wynik został pobity. Wystawy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem publiczności, co wskazuje na to, że popularność i ranga tego wydarzenia, z roku na rok, rośnie.

Konsekwencje to jednocześnie motyw przewodni tegorocznego festiwalu, jak i tytuł jednej z wystaw głównych. Konsekwencjami zmian technologicznych, społecznych i kulturowych są zmieniające się potrzeby ludzi na całym świecie. Przedmioty zaprezentowane na wystawie miały być próbą odpowiedzi na owe wyzwania, stawiane projektantom przez rzeczywistość. Z drugiej strony pokazane obiekty zostały zaprojektowane tak, aby zminimalizować konsekwencje ich nabycia i użytkowania. Chodzi tu o konsekwencje dla jednostek, całych społeczeństw oraz środowiska naturalnego. Celem projektów była realna poprawa jakości życia w konkretnie określonych warunkach, niskie cena i zużycie materiałów a także wysoka wydajność energetyczna. Pytanie o to, w jakiej mierze projektantom udało się sprostać powyższym wyzwaniom, organizatorzy pozostawili otwarte. Odpowiedź na pewno nie jest jednoznaczna. Dotyczy bowiem tego, czym jest design w ogóle i jakie są jego zadania. Niektóre projekty wydały mi się kontrowersyjne i skłoniły do zastanowienia w jakiej mierze design powinien być krytyczny. Czy pragmatyka w podejściu do projektowania nie przysłania nam prawdziwych problemów jakimi są przyczyny sytuacji, w których na świecie znajduje się wiele osób i całych społeczności? Czy design ma jedynie odpowiadać na potrzeby będące konsekwencją złej sytuacji życiowej ludzi? Czy może powinien skupić się na rozwiązaniach przyczyniających się do zniesienia powodów owej sytuacji… Czy projektowanie mobilnych pojemników na wodę ułatwiających jej transport kobietom, dzieciom czy osobom starszym nie jest dwuznaczne moralnie? Czy nasza solidarność nie powinna objawiać się raczej poprzez wsparcie budowy studni… Rozumiem, że projektant miał dobre intencje ale moim zdaniem zabrakło refleksji o… konsekwencjach właśnie. Czy w konsekwencji takiego myślenia będziemy teraz projektować niezatapialne pontony dla imigrantów, ubrania odporne na ciosy dla ofiar przemocy? Istnieje możliwość, że źle odczytałam przesłanie. Zamysłem autora projektu była może ironia, chodziło o wzbudzenie kontrowersji, włączenie w głowach odbiorców „czerwonej lampki” skłaniającej do refleksji. Przekazanie w mikro skali tego samego przesłania, którym kierował się Bansksy, tworząc swój Dismaland.

Konsekwencje. Konstrukcja umożliwiająca gotowanie przy pomocy energii słonecznej.

Niewątpliwą atrakcją festiwalu była wystawa Niewidzialni bohaterowie. Geniusz rzeczy codziennych zorganizowana przez Vitra Design Museum. Był to oryginalnie zaprezentowany zbiór, chciałoby się powiedzieć prozaicznych przedmiotów, które ułatwiają nam codzienne życie. Zaszczytu dostąpiły m. in. spinacz, gumka recepturka, karteczka „post it”, kredki, prezerwatywa, żarówka, zamek błyskawiczny, wieszak, puszka, folia bąbelkowa, rzep… Autorzy przyjrzeli się wszystkim aspektom takich przedmiotów: innowacyjności wynalazku, efektywności masowej produkcji, historycznym ewolucjom, estetyce i różnorodności form. Wystawa dowiodła, że design jest wszędzie, dotyczy wszelkich aspektów życia oraz, że jego przymiotami są nie tylko kreatywność i pomysłowość ale także pokora i skromność. Albowiem dzięki niemu małe bywa naprawdę wielkie.

Jednym ze znaków rozpoznawczych Łódź Design Festival jest wystawa prezentująca laureatów konkursu make me! Spośród niemal 250 zgłoszeń młodych projektantów, z Polski i z zagranicy, jury wybrało 25 projektów. Prace oscylowały głównie wokół tematyki społecznej. Zwycięską okazała się praca Marlene Huissoud Z owadów – przedmioty wykonane z propolisu – naturalnej, biodegradowalnej żywicy uzyskanej z odpadów produkowanych przez pszczoły. Autorka, do wykonania rzeźb-wazonów wykorzystała techniki obróbki szkła, uzyskując przykuwającą uwagę formę. Przedmioty sprawiają wrażenie wykonanych z czegoś pomiędzy ceramiką a tworzywem. Dzięki wynalezionej przez siebie technologii autorka może przygotować materiał do budowy obiektów z różnorodnych dziedzin, od meblarstwa po modę. Wśród laureatów znalazły się również biurko/stół DESTA Anny Wójcik, buty Prymitywy Jagody Frycy oraz urna NURN Joanny Jurgi – projekty, o których już pisaliśmy, w artykułach: Oryginalnie. Wawa Design Festiwal oraz Nomadyzm w Designie.

make me! I fala proj. Gabriela Filter. Edukacyjna gra planszowa o pierwszych ruchach kobiecych.
make me! KASKA proj. Alicja Wianecka. Miejski kask rowerowy dla kobiet

Must have to plebiscyt i znak jakości nadawany za nowy produkt polskim projektantom i/lub producentom. Wystawa pokonkursowa prezentowała część wyróżnionych przedmiotów. Oprócz dobrze mi znanych, wielce udanych projektów (jak lustro TAFLA Zięta Prozessdesign, lampa Reflex TAR, krzesło Kowalskiego nowy model, regał Dynks Tabanda czy stołek Słoik Malafor) moją uwagę przykuł hamak marki Lesovik. Mieszczący się w malutkim woreczku, wykonany z lekkiego i wytrzymałego materiału przedmiot, rozpięty, wyglądem przypomina wielki liść bananowca. Wyjątkowo prosty, praktyczny i estetyczny produkt, który sprawia, że biwakując w lesie nie czułabym się jak intruz.  Jak co roku cieszy nas i napawa dumą, to, jak duża część nagrodzonych must have  produktów jest dostępna w naszym sklepie.

Wartą dostrzeżenia wydała mi się również wystawa Odczarować wiklinę, która była efektem semestralnej pracy studentów Pracowni Projektowania Alternatywnego Wydziału Form Przemysłowych ASP w Krakowie. We współpracy z lokalnymi wytwórcami wiklinowych przedmiotów, ucząc się od nich rzemiosła, studenci mieli za zadanie stworzyć przedmioty współczesne w formie i zastosowaniu. Wykonali je, moim zdaniem, wzorowo. Wiklina została „odczarowana” – pokazana jako materiał mieszczący się w najnowszych trendach, wytrzymały, estetyczny i w stu procentach ekologiczny – szybko odnawialny i biodegradowalny, a także odpowiedzialny społecznie.

Na zakorzenienie designu w tradycji zwracały również uwagę wystawy Dizajn u Źródeł Zamku Cieszyn oraz Uwolnić Projekt Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie i Stowarzyszenia z siedzibą w Warszawie. Obie wystawy postawiły  na ścisłą współpracę projektantów z rzemieślnikami, podkreślając korzyści płynące z zapoznawania się przez nich z tradycyjnymi, regionalnymi technikami wytwarzania przedmiotów oraz potrzebę sięgania do dawnych wzorów. Projektanci spotykali się z twórcami ludowymi, zgłębiali metody produkcji w działających od lat zakładach produkcyjnych. My mogliśmy obejrzeć to, co z owych spotkań wynikło, czyli współczesne projekty inspirowane tradycją.

Dizajn u źródeł. Mydlanolina – mydło z naturalnych składników z terenu Karpat. Opakowanie z wełny czesankowej. 

Wydarzeniem z pogranicza interaktywnej wystawy i happeningu były Kreacje z natury – Stolarnia zmysłów. Za sprawą kreatywności, pasji i poczucia humoru grupy projektowej Tabanda (przy współpracy z Barlinek oraz Design Alive) powstała przestrzeń pozwalająca doświadczać drewna wszystkimi zmysłami. Przemieniwszy się w brodacza, w koszuli w kratę, odwiedzający mogli wypróbować tradycyjnych stolarskich narzędzi, takich jak piła dwuręczna, dłuta czy heble.

Więcej zdjęć z ŁDF 2015 do obejrzenia tutaj…