Refleksje o designie. Po Łódź Design Festival 2018

Co o nas mówi najnowsza technologia? Czy stworzyliśmy nową kategorię bytów? Którym finalistom przyznałabym make me!? Jaki niecodzienny przedmiot zdobył moje serce i którą wystawę pokochał Instagram?

Łódź Design Festival, najważniejsze tego typu wydarzenie w Polsce, nie kazał w tym roku czekać na siebie aż do października. Odbył się w dniach 19-27 maja 2018. Hasłem przewodnim tegorocznej 12. edycji były REFLEKSJE. Organizatorzy postanowili sprowokować nas do krytycznego namysłu nad współczesnym designem, w kontekście relacji człowieka z otaczającym go światem.

Klopsiki jutra – wystawa Nothing but flowers
Stek z włóczki – wystawa Nothing but flowers

Wystawa główna Nothing but flowers/Nic oprócz kwiatów, przygotowana przez Łódź Design Festival i kuratorkę Agatę Połeć, poruszała temat stosunku współczesnego człowieka do technologii. Technologii rozumianej jako nowoczesne wynalazki, robotyzację, automatyzację, cyfryzację – ale także osiągnięcia naukowe, eksperymenty biologiczne, sztuczną inteligencję i szeroko pojęty Internet. Cyfryzacja usprawnia wiele dziedzin naszego życia, ale także wzbudza obawę przed wykluczeniem, odstawieniem na boczny tor, wypadnięciem z obiegu, utraceniem sprawczości i unikalności.

Macki tego urządzenia to głośniki odtwarzające słowo „Bóg” w wielu różnych językach, za każdym razem kiedy użyją go użytkownicy platformy Twitter – Noriuki Suzuki, “Oh my ( )” – wystawa Nothing but flowers.

Granice między człowiekiem a technologią coraz bardziej się zacierają. Jak każda podróż w nieznane, proces ten choć ekscytujący jest również źródłem niepokoju. Fascynacja miesza się z lękiem i poczuciem zagrożenia. Obawiamy się utracenia własnej, uprzywilejowanej pozycji, o to, że możemy zostać przez nowe technologie zastąpieni a nawet, że ich rozwój obróci się przeciwko nam.

Nastrój wystawy oddawał z pewnością ową mieszaninę niepokoju i zaciekawienia. Zebrane prace, z pogranicza designu i sztuki współczesnej, z naciskiem na to drugie, każda na swój sposób i własnym językiem, rozkładała nasz związek z nowymi technologiami na czynniki pierwsze. Ich autorzy stawiali pytanie o to jak technologia, wpływając na naszą codzienność, wpływa na naszą tożsamość.

wystawa Nothing but flowers

Na postęp technologiczny patrzymy zwykle wyłącznie z punktu widzenia pragmatycznego. Nie zastanawiamy się nad jego filozoficzną czy duchową stroną. Wystawa „Nothing but Flowers” nas do tego skłaniała, rozważając na przykład niemożność przezwyciężenia egzystencjalnej samotności jednostki pomimo „podłączenia” jej do mega-quasi-wspólnot, którymi są media społecznościowe. Czy w takim razie nowe technologie wpłyną na to kim będziemy? Na pewno. Wkrótce będziemy musieli przeformułować obowiązujące definicje człowieczeństwa.  Zastanowić się na przykład, jak sugeruje jedna z przedstawionych na wystawie prac, czy Siri, Alexa i ich coraz doskonalsze wersje stanowią nową kategorię ontologiczną – czy są nowym rodzajem bytów? Skłania do refleksji, prawda?

Wykrywacz rozpaczy. W momencie pojawienia się na Twitterze wpisu na temat samobójstwa, wskazówka oskrobuje z bloku trochę węgla – Fujita Keisuke, „Voltaic Realism”- wystawa Nothing but flowers.

Z roku na rok młodzi projektanci coraz mocniej zaznaczają swoją obecność nie tylko na festiwalach ale w świecie projektowania w ogóle. Podczas tegorocznego ŁDF Mocno wyróżniły się właśnie te wystawy, które prezentowały prace młodego pokolenia projektantów, studentów i absolwentów kierunków artystycznych i projektowych. To w ich pracach widzimy przemiany jakim w ciągu ostatnich kilkunastu lat uległo podejście do dizajnu i sposób projektowania. Ich projekty są odbiciem problemów z jakimi boryka się współczesny świat. Jak mówią organizatorzy przeglądu „Graduation Projects” to na niełatwą często rzeczywistość reagują młodzi projektanci, wykorzystując narzędzia swojego zawodu i własną wrażliwość do szukania odpowiedzi na wyzwania świata, w którym żyją.

Wrażliwość jest elementem kluczowym. Wrażliwość jako empatia, otwarcie na perspektywę różnych, często nieuprzywilejowanych grup społecznych czy jednostek. Wrażliwość autorów jest motorem do działania, jednak same projekty muszą bronić się mocnym osadzeniem w realiach. Poprzedzać je musi rzetelna praca badawcza, dogłębne poznanie problemu, który projektant pragnie rozwiązać. Z tym ostatnim jest w mojej opinii z roku na rok coraz lepiej. Pokazała to m. in.  pokonkursowa wystawa „make me!”

make me! – jeden z filarów Łódź Design Festival – międzynarodowy konkurs dla młodych projektantów, na koncepcje produktów, technologii czy usług gotowych do wdrożenia lub produkcji. Obecnie jeden z najważniejszych międzynarodowych konkursów dla projektantów młodego pokolenia. Celem konkursu jest wsparcie rozpoczynających swoją drogę zawodową projektantów w starcie. Do tegorocznej edycji zgłosiło się 217 projektantów i grup projektowych z 23 krajów. Jury wybrało 29 projektów, które zostały zaprezentowane na wystawie.

Jak piszą organizatorzy konkursu „make me!” dedykowany jest on wszystkim, których do procesu projektowego zapala impuls wywołany dostrzeżeniem potrzeby lub problemu. Wyróżnione w tym roku projekty odzwierciedlają przekrój tematów, takich jak ochrona środowiska czy potrzeby osób niepełnosprawnych, które pobudzają myślenie projektowe młodych ludzi, traktujących swoje zadanie poważnie i odważnie się z nim mierząc.

Nagrodę główną otrzymała Małgorzata Załuska za projekt „Simpla” – indywidualizowaną, zewnętrzną protezę piersi generowaną z wykorzystaniem technologii skanowania oraz drukowania przestrzennego. Simpla to narzędzie dla kobiet po mastektomii jednostronnej, które umożliwia tworzenie zewnętrznych protez piersi. Użytkowniczka wykonuje serię zdjęć swojego popiersia; na ich podstawie aplikacja generuje skan 3d. Bazowy model protezy stanowi lustrzane odbicie zdrowej piersi. Po zatwierdzeniu parametrów (rodzaj, struktura, kolor) projekt wysyłany jest do druku. Użytkowniczka otrzymuje przesyłkę z gotowym produktem. Dzięki zastosowanej strukturze, proteza swoim zachowaniem fizycznym, naśladuje ludzkie ciało.

Nagrody specjalne otrzymały projekty Ryana Yasina z Wielkiej Brytanii – „Petit Pli : Clothes That Grow (Ubranka, Które Rosną)” oraz Róży Rutkowskiej – „SCOBY: opakowania, które żyją”.

Misją Petit Pli jest redukcja marnotrawstwa i generowania śmieci w świecie mody. Ubrania Petit Pli rosną o 7 rozmiarów zachowując swoją sylwetkę. Oznacza to m. in. mniejsze marnotrawstwo materiału przy produkcji, a także mniejszą ilość pracy i transportu (emisja CO2). Pomysł na pewno warty dostrzeżenia i rozwinięcia. Genialny ale prosty jedynie pozornie. Kluczem było opracowanie specjalnego sposobu plisowania – takiego, by po rozciągnięciu ubranko trzymało fason. Do dopracowania byłby sam materiał. Ten prototypowy przekonuje raczej do wykorzystania głównie na okrycia wierzchnie.

SCOBY to organiczny materiał opakowaniowy, który karmiony jest wyciągiem z odpadów rolniczych.  Spełnia funkcję membrany, która przedłuża trwałość produktu i może być zjedzona wraz z zawartością lub służyć za kompost. SCOBY jest hodowane przez rolnika nie tylko w celu produkcji opakowań, ale także ze względu na cenny produkt uboczny, który nie tylko nie zaśmieca środowiska, ale wręcz je wzbogaca. Kolejny projekt, który udowadnia, że… można. Da się produkować i sprzedawać żywność unikając szkodliwej chemii.

Jak co roku mam również swój prywatny ranking  prac konkursowych. Swoje typy i własnych ulubieńców. Jako, że konkurs w swoich założeniach wskazywać ma najlepsze projekty gotowe do wdrożenia, ja również przy wyborze trzymałam się tego klucza.  Make me! czyli Zrób/wyprodukuj mnie!  Oto kilka projektów, na które warto zwrócić uwagę:

Komorebi projektu Leslie Nooteboom pozwala na tworzenie naturalnych doznań świetlnych w pomieszczeniach. Lampa emituje oświetlenie, które można spotkać w przyrodzie. Losowość jest ważnym aspektem tej technologii, przybliżając ją do prawdziwej natury, a nie do powtarzalnego sztucznego oświetlenia. Ten projekt jest nieco efemeryczny, może mniej praktyczny ale mnie ujął na tyle, że chętnie weszłabym w posiadanie tej małej, sprytnej „lampki”. Myślę, że pomysł miałby szansę na udany crowdfunding.

Lustro MINIMUM stworzone z pojedynczego elementu to najprostsza, czysta forma pozwalająca na masową, przemysłową produkcję. Głównym założeniem projektu było sprowadzenie procesu tworzenia do minimum. Proces ten rozpoczyna się od laserowego wycięcia obiektu w stali nierdzewnej. Płaską powierzchnię poddaje się polerowaniu do uzyskania tafli lustrzanego odbicia. Po wygięciu profilu podstawę maluje się proszkowo. Innowacyjność projektu polega na użyciu nietłukącego się materiału. Zdaniem twórczyń, nazwa MINIMUM definiuje wszystkie zalety produktu. Są nimi minimalistyczna, graficzna, przyjazna forma, prostota produkcji oraz praktyczność i trwałość. W skład kolekcji wchodzą dwa rozmiary (20 cm i 15 cm średnicy) oraz różne kolory. Autorkami projektu są siostry Agnieszka i Dominika Pułapa.  Ten, modelowy projekt dla przemysłu spełnia większość kryteriów o których pisałam tutaj, formułując swój dekalog designu.

 

Wstawacz Jana Godlewskiego to projekt krzesła, które pomaga wstawać. Krzesło zostało wyposażone w prosty mechanizm, który podczas wstawania unosi siedzisko. Nie jest wymagane użycie dodatkowej siły bo użytkownik wykorzystuje tylko swoją masę – grawitację. Krzesło zostało zaprojektowane zgodnie z zasadami projektowania uniwersalnego, każdy może z niego korzystać. Funkcja wspomagania wstawania jest niewidoczna jeśli nie jest używana dzięki czemu produkt nie stygmatyzuje.

Według szacunków zamieszczonych w Międzynarodowej Umowie Kawowej (ICA) rocznie na świecie zużywa się 600 miliardów kubków papierowych i plastikowych, z których prawie wszystkie nie nadają się do recyklingu, nie ulegają biodegradacji ani nie są kompostowalne i rzadko są wykonane z naturalnych lub zrównoważonych materiałów. Alternatywą jest zaprojektowany przez Hannah Burrell CaneCup – biodegradowalny jednorazowy kubek wykonany z rolniczego produktu ubocznego powstającego przy obróbce trzciny cukrowej, nadający się do kompostowania i recyklingu. Wyposażony jest w otwierane wieczko, zapewniające łatwość i wygodę użytkowania.

Demony słowiańskie Barbary Szczepanek to projekt książki z opisami i ilustracjami postaci ze słowiańskich legend, widzialnych tylko w świetle UV. Po zapoznaniu się z tekstem, czytelnik wyobraża sobie postać demona, a następnie za pomocą latarki UV konfrontuje swoją wizję z wizją autorki książki. Celem projektu jest przypomnienie o kulturze słowiańskiej i poprzez oryginalną formę skłonienie do jej poznawania. Idealna książka do czytania pod kołdrą!

Ciekawa, choć nieco mniej „poważna” okazała się wystawa Superbohater, która witała odwiedzających w pasażu Centrum Festiwalowego. Zadaniem studentów II roku specjalności domestic design w School of Form było zaprojektowanie i wykonanie zestawu naczyń ceramicznych. Punktem startu w procesie projektowym był wybór superbohatera, postaci fikcyjnej, lub jak najbardziej realnej – zbadanie jej cech fizycznych, atrybutów, cech charakteru, a następnie przeniesienie efektów researchu na pracę projektową. W rezultacie, na wystawie zobaczyliśmy 17 zestawów ceramicznych inspirowanych postaciami z tak „różnych bajek” jak Totoro, księżniczka Mononoke, Hulk czy babcia jednej z projektantek. Projekt wywołał we mnie dwie refleksje. Po pierwsze, pozytywnie zaskoczył mnie wysoki poziom prac, które były efektem trwającego tylko pół roku oswajania się z tak wymagającym materiałem, jakim jest ceramika. Po drugie, dobór superbohaterów boleśnie uświadomił mi, że dzieciństwo  tych młodych dorosłych miało miejsce już w nieco innych czasach niż moje.

Ceramiczne naczynia tworzące ekosystem dla domowej uprawy roślin – wystawa Superbohater.

Poszukując odpowiedzi na pytanie o związki łączące nas z przedmiotami, Festiwal zachęcał także do zastanowienia się nad znaczeniem nowoczesnego rzemiosła i wartością jaką przypisujemy obecnie pracy ludzkich rąk.

Kilimy łódzkiego studia tartaruga – produkt wyróżniony w konkursach must have! i PolisUp

Wystawa Kółko Kropka Kreska Magdaleny Gazur  pozwalała zobaczyć od kuchni jak obecnie powstają wzory na wyrobach z trzech dolnośląskich fabryk, wciąż tworzących w duchu tradycyjnych metod zdobniczych: Fabryki Naczyń Kamionkowych „Manufaktura” z Bolesławca, Huty Julia z Piechowic i Fabryki Porcelany Kristoff z Wałbrzycha. Ten tercet znamy już m. in. z doskonałego, wspólnego projektu Polski Stół. Każdy z tych wyrobów tworzony jest ludzką ręką, która bywa niedoskonała, co zdaniem autorki daje jej przewagę nad maszyną. Tak stworzone przedmioty umożliwiają nam kontakt z autentyczną historią jako opowieścią o człowieku. Analogowy charakter wystawy nie przeszkodził jej być tą, jak sądzę, najczęściej fotografowaną. Tak jak w roku ubiegłym, Magda Gazur (projektantka, m.in. wzorów kamionkowych serii Manufaktury w Bolesławcu) stworzyła chyba najbardziej Instagram-friendly ekspozycję festiwalu.

Bąbelki na ciągnionych nóżkach. Szkło z Krosna w nowej odsłonie

Zmiany, zmiany…

Tej wiosny wiele się wydarzyło w moim życiu zawodowym. Ze strony zniknął sklep. Trochę szkoda, przyznaję. Postanowiłam jednak skupić się na pisaniu i rozwoju bloga. Hura! Jak widać zmienił się również wygląd bloga. mam nadzieję, że na lepsze. Zastanawiając się jaki kierunek obrać wybierając tematy wpisów, zdecydowałam skoncentrować się na ideach. Opisując zjawiska w świecie designu, chcę zawsze przyglądać się wartościom, które za nim stoją.

A propos wartości… wiosna przyniosła mi także spotkanie z pewną marką i pełnymi pasji ludźmi, którzy ją tworzą. Tuż przed majówką miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu prasowym z okazji otwarcia warszawskiego showroomu firmy Krosno, który mieści się w nowoczesnym kompleksie eleganckich biurowców przy ul. Krakowiaków 34  Miejsce, zgodnie z ideą showroomu nie jest tradycyjnym sklepem, nie ma witryny. Jest takim trochę ukrytym punktem, w którym można na żywo przyjrzeć się pięknie zaprezentowanym kolekcjom szkła, dotknąć ich, wziąć do ręki każdą szklankę czy kieliszek.

Idea ekspozycji została przeniesiona z tegorocznych targów Ambiente we Frankfurcie, będących miejscem premiery nowych kolekcji marki. Proste, surowe drewno (które nawiązywać ma do bieszczadzkiego pochodzenia firmy) jest tłem dla subtelnych i kunsztownie wykonanych produktów.

Są w życiu takie chwile, które nazywamy momentami…

Za każdą zaprojektowaną i wyprodukowaną rzeczą stoją ludzie, dlatego przedmioty są nośnikami emocji i wartości. W marce Krosno przywiązuje się wagę do emocji. Szkło w większości domów służy do podkreślania ważnych chwil ale także używa się go na co dzień. Szlachetność szklanej materii towarzyszy nam w momentach doniosłych i chwilach na drobne przyjemności. Nieświadomie nawet, używamy szkła jako symbolu ulotności owych chwil i celebracji życia.

Wiosenne porządki…

Osoby, które przejęły stery w firmie Krosno postanowiły odkurzyć szkło w naszych domach, wystawić je z witrynek. Porządki jednak zaczęły od własnego zakładu, który jeszcze kilka lat temu miał poważne kłopoty – podupadł na tyle, że groziło mu zniknięcie z rynku. Uporządkowana została przede wszystkim produkcja. Części wzorów, tych cieszących się mniejszą popularnością, już nie zobaczymy. Evergreeny zostały jedynie lekko odświeżone. Wprowadzono także wiele nowości.

Wróćmy jednak do wartości. Jakie wartości stoją za tak nobliwą marką? Tradycja, nie może być inaczej, jest z pewnością jedną z nich. Jedną ale nie jedyną. Tradycja w przypadku Krosna wiąże się po pierwsze z podtrzymywaniem szlachetnego rzemiosła jakim jest hutnictwo i ręczne techniki wyrobu szkła. Po drugie jest to godna pozazdroszczenia rozpoznawalność brandu. Poparta badaniami rynku, wysoka świadomość marki mówi o tym, że producenta szkła Krosno nie trzeba niemal nikomu przedstawiać. Jest to potencjał na którym zdecydowanie można budować.

Żadna jednakże firma, nawet ta z tradycjami, nie może dzisiaj patrzeć jedynie wstecz. Nowe pokolenia konsumentów oczekują czegoś innego i na tę nowoczesność marka postanowiła się otworzyć. Odświeżone zostało logo. Opakowania oznaczane są jego skróconą formą – literami ro, których kształt nawiązywać ma do figury hutnika przy pracy. Do młodych odbiorców firma pragnie dotrzeć poprzez swoje profile na portalach społecznościowych. Jak to się udaje, oceńcie sami:

https://www.facebook.com/krosno.glass/ https://www.instagram.com/krosnoglass/

Do młodych odbiorców i ich stylu życia dopasowana ma być także część oferty Krosna, a więc nowe, odważniejsze, bardziej awangardowe kolekcje jak OPAL, w której połączono dwa rodzaje materiałów: szkło bezbarwne oraz szkło opalowe (w kolorze białym); kolekcję Wine Connoisseur, czy propozycje z modnego (znów) aktualnie szkła kolorowego. producent zapowiada również rozszerzanie działu dekoracji. Szkła coraz częściej używamy bowiem dekoracyjnie, jako elementu wyposażenia wnętrza. Nowoczesność to także rozwój innowacyjnych technologii produkcji, w które firma pragnie w najbliższych latach inwestować.

Przyszłość wiąże się także z planami a w nich fabryka ma ekspansję na świat, nie tylko jako wykonawca i eksporter szkła na zlecenie innych firm z całego świata, jak było do tej pory ale sprzedaż produktów pod własnym brandem. Jako ciekawostkę zdradzono nam, że jak na razie udaje się to w Australii oraz w Meksyku, gdzie klienci podobno przepadają za wszystkim z logo Krosno, made in Poland.

Piękno na co dzień i dla wszystkich” – Ten postulat sformułowany niegdyś przez Wandę Telakowską zdają się podzielać ludzie tworzący markę Krosno. Ostatnią wartością i celem, który sobie obrali, jest chęć zaspokajania naszej  potrzeby piękna i otaczania się nim na co dzień. Piękne, świetnie zaprojektowane i po mistrzowsku wykonane przedmioty poprawiają jakość życia. W przypadku szkła użytkowego piękno jednak zawsze podążać będzie za ergonomią i właściwościami rozmaitych napojów.

Wysoka jakość wyrobów nie ma w zamierzeniu zależeć od ceny ani od tego czy produkcja ich jest ręczna czy mechaniczna. Jednym słowem niezależnie od tego, czy zakupimy zestaw szklanek w białym pudle z symbolem ro z półki w supermarkecie (np. Tesco), czy wybierzemy naczynie z serii Premium (czarne opakowania) na specjalną okazję, powinniśmy otrzymać produkt najwyższej jakości, wykonany w Polsce. Pytanie, czy postawimy na ten polski design z tradycjami?

Wszystkie kolekcje Krosno dostepne są także w sklepie internetowym producenta: https://sklep.krosno.com.pl/

100 lat polskiego designu w pigułce. Muzeum Narodowe otworzyło Galerię Wzornictwa Polskiego

Pierwsza stała wystawa poświęcona historii rodzimego wzornictwa otworzyła swoje podwoje w Muzeum Narodowym w Warszawie. Galeria w przekrojowy sposób pokazuje dzieje polskiego projektowania od Stylu Zakopiańskiego po współczesność. Wystawa podzielona została chronologicznie, według najważniejszych wydarzeń i zjawisk, takich jak poszukiwanie stylu narodowego na przełomie XIX i XX wieku, ze wskazaniem na rolę kręgu Zakopiańskiego i stylu stworzonego m. in. przez Stanisława Witkiewicza; słynną „Wystawę Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu” w Paryżu w 1925 roku; przedstawicieli polskiej awangardy i modernizmu w okresie międzywojennym; czasy powojenne, Spółdzielnię „Ład” i stworzony przez Wandę Telakowską w 1950r. „Instytut Wzornictwa Przemysłowego”; lata 60-te czyli złoty okres dla polskiego designu; czasy kryzysu w latach 70-tych i 80-tych oraz współczesne, polskie wzornictwo, powstałe po 1989 roku. Osobne miejsce zajmują dodatkowo działy: projektowanie dla przemysłu, projektowanie dla dzieci i „etnoprojektowanie”.  Kuratorkami wystawy są: Anna Demska, Anna Frąckiewicz, Anna Maga, Kaja Muszyńska

Wziąwszy pod uwagę ogrom i bogactwo kolekcji polskiego wzornictwa, posiadanej przez Muzeum Narodowe w Warszawie, o której wiemy skądinąd, prezentowana ekspozycja jest zaledwie ułamkiem tego, co moglibyśmy podziwiać. Mimo wszystko, autorkom wystawy należą się gratulacje. Udało im się bowiem na niewielkiej powierzchni (sali wielkości kawałka tasiemki) zmieścić wystarczającą ilość przedmiotów aby pokazać różnorodność polskiego wzornictwa i odpowiednio zasygnalizować każde z prezentowanych zjawisk. Powiedziałabym, że galeria prezentuje historię polskiego designu w przyjemnej do połknięcia pigułce. Wystawa jest niczym dobrze napisany bryk, który przyswoi każdy, nawet najmniej zainteresowany tematem. Wystarczy wejść z odpowiedniej strony (prawej), chwycić kołonotatnik z opisami eksponatów i wyjść z pełną garścią wiedzy na temat historii polskiego designu. Design geekom, takim jak ja pozostaje marzyć o muzeum polskiego designu. Może kiedyś się doczekamy.

Tymczasem zachęcam do obejrzenia naszej fotorelacji i odwiedzenia wystawy.

Po lewej stronie słynna Meblościanka proj. Bogusławy i Czesława Kowalskich z 1961 roku.

Krzesło od legendarnego kompletu do produkcji trafiło dopiero współcześnie. Produkuje je marka nowymodel

Popularny fotel proj. Józefa Chierowskiego z 1962 roku, obecnie produkowany przez markę 366 Concept

Fotel proj. Romana Modzelewskiego z 1958 r. zaskakiwał nowatorstwem formy i technologii.
Projekt zyskał uznanie na całym świecie. Obecnie jest produkowany przez markę Vzór

W dziale prezentującym wzornictwo po 1989 roku m.in szezlong Mono projektu Tomasza Augustyniaka

Stołek PLOPP zaprojektowany w 2008 roku przez Oskara Ziętę dla Zieta Prozessdesign

Przesłona świecąca Bubbles marki Puff Buff

Wieszak Seven proj. Tomek Rygalik, stołki Malafor i drukarka Zortrax, o której więcej tutaj

Kultowe pieńki projektu Agaty Kulik-Pomorskiej i Pawła Pomorskiego dla Malafor

Stołki ZIP Malafor

Dywan Dia Moho design

Więcej fascynujących opowieści o przedmiotach i ich twórcach przeczytasz w dziale ikony polskiego designu

Jaime Hayon – 5 rzeczy, za które kocham jego projekty

Jaime Hayon   fot.:http://www.hayonstudio.com

Od początku tworzenia bloga miałam ochotę napisać o jednym z moich ulubionych, jeśli nie ulubionym, zagranicznym projektancie. W związku z tym, że blog jest głównie o polskim designie, jakoś się nie składało. Aż do teraz. W zeszłym tygodniu organizatorzy Łódź Design Festival ogłosili, kto będzie gościem specjalnym, tegorocznej (odbywającej się wyjątkowo w maju) imprezy. Pretekst do napisania tego wpisu w końcu się znalazł ponieważ Jaime Hayon przyjeżdża do Polski!

 Kolekcja tapet dla Eco Wallpaper   fot.: http://www.hayonstudio.com

Hiszpański designer, urodzony w Madrycie w 1974 roku ma na swoim koncie nie tylko współpracę z takimi firmami jak: Fritz Hansen, Magis, Bisazza, Swarovski, The Rug Company, czy Mooi. Zaprojektował także wiele obiektów i wnętrz publicznych m.in. znanych hoteli, restauracji czy sklepów na całym świecie. Jego prace pojawiły się w najbardziej prestiżowych publikacjach. Projektant otrzymał za nie także szereg nagród. Magazyny „Wallpaper” i „Time” zaliczyły go do grona 100 najważniejszych twórców naszych czasów. Można z pewnością powiedzieć, że Jaime Hayon od dobrych kilku lat ma status światowej gwiazdy designu.

Hotel Barceló Torre De Madrid   fot.: http://www.hayonstudio.com

Jaime Hayon to jednak także, a może przede wszystkim, artysta. Jego prace są wystawiane i znajdują się w zbiorach muzeów i galerii na całym świecie, w tym m. in. w paryskim Centre Pompidou. Interesują się nimi także uznani kolekcjonerzy sztuki. Projektant jest jednym z tych twórców, którzy wynoszą design do rangi sztuki i tworzą sztukę, która przemawia do wszystkich.

Wystawa indywidualna Funtastico w holenderskim Groninger Museum   fot.: http://www.hayonstudio.com

Tym, co zdecydowanie wyróżnia twórczość Jaimego Hayona jest jego niepowtarzalny styl. Jego projekty na większości twarzy wywołają uśmiech. Są dekoracyjne i zabawne. Projektant lubi wyraziste kolory i zaokrąglone, przyjemne dla oka kształty. Często przedmioty przybierają antropomorficzne czy animalistyczne formy. Świat, który za ich pomocą tworzy jest jak z retro-futurystycznej, artystycznej baśni albo ze snu. Jest dosłownym przeciwieństwem tego, co nazywamy „szarą rzeczywistością”. O przedmiotach, które również zdają się mówić, że design i życie mogą być dobrą zabawą, pisałam także w ostatnim wpisie – tutaj.

Fotel RO dla marki Fritz Hansen   fot.: http://www.hayonstudio.com

Jaime Hayon to twórca multidyscyplinarny. Dzięki swej nieposkromionej i nie ujętej w karby, chciałoby się powiedzieć dziecięcej kreatywności, z sukcesem tworzy w różnych dziedzinach projektowania i z różnych materiałów, przekraczając ograniczenia tworzywa, formy i funkcji. Jego dzieła są niekonwencjonalne, łamią tabu ale nie szokują. Raczej bawią i cieszą.

The Baccarat Zoo   fot.: http://www.hayonstudio.com

Projektant bardzo ceni sobie produkty wykonywane ręcznie i tradycyjne rzemiosło. Szczególnymi względami darzy ceramikę. Kunszt wykonania łączy z nowatorską, zaskakującą formą, co doceniają luksusowe, rzemieślnicze marki z tradycjami, takie jak producent kolekcjonerskich figurek Lladro, które chcą iść z duchem czasu.

The Fantasy Collection dla LIadro   fot.: http://www.hayonstudio.com

Na koniec lista pięciu rzeczy, za które uwielbiam Jaimego Hayona:

1.  Za odwagę bycia artystą w świecie designu – upominanie się o miejsce dla sztuki użytkowej.

2.  Za stworzenie Ro – fotela doskonałego – niedoścignionego ideału współczesnego „uszaka”.

3.  Za poczucie humoru w projektowaniu, które także w życiu bywa niedoceniane a potrafi burzyć mury.

4.  Za to, że design może być antydepresantem i przywracać radość życia (bo już samo na niego patrzenie poprawia humor).

5.  Za szczerość i dopuszczenie do głosu wewnętrznego dziecka.

… oraz za zieloną kurę na biegunach. Tak po prostu, za to że jest.

Green Chicken   fot.: http://www.hayonstudio.com

Źródła:

http://www.hayonstudio.com/design/

http://www.lodzdesign.com/news/jaime-hayon-na-ldf2018/

UWODZENI Rusza Wawa Design Fesiwal 2017

 

W dniach 9–17 września 2017 odbędzie się piąta edycja WAWA DESIGN FESTIWAL – niezależnego, stołecznego wydarzenia, które propaguje dobre wzornictwo. Inicjatywa kładzie nacisk na łączenie środowisk twórców i miłośników designu i dobrego stylu, a także promowaniu warszawskich projektantów. Wawa Design Festiwal to impreza, która skupia doświadczonych i młodych projektantów, producentów, promotorów oraz pasjonatów polskiego wzornictwa. Od 5 lat w interesujący i angażujący sposób prezentuje szerokiej publiczności dobry design z Polski i ze świata. Promuje idee kreatywnego projektowania oraz edukuje w zakresie wzornictwa przemysłowego.

Głównym centrum festiwalowym będzie Soho Factory na ul. Mińskiej 25. Wydarzenia odbywać się będą również w Centrum Kreatywności Targowa oraz w kilku miejscach nad Wisłą: Akademii Sztuk Pięknych, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej a także na Bulwarach Wiślanych.

 

 

Nie przez przypadek tegoroczny festiwal rozpocznie się 9 września. W tym dniu obchodzimy Święto Rzeki Wisły. Również rok 2017 został ogłoszony rokiem rzeki Wisły. Wydarzenie odbędzie się pod hasłem UWODZENI i jego głównym punktem odniesienia będzie właśnie Wisła. Wystawy, prezentacje, wykłady i warsztaty poświęcone będą projektowaniu związanemu z wodą, w tym też konkretnie z rzeką.

Pochylenie się nad tą tematyką jest wspólną inicjatywą Wawa Design Festiwal oraz Poznań Design Festiwal. Organizatorzy obu wydarzeń postawili przed sobą zadanie poszukania oryginalnych i funkcjonalnych rozwiązań projektowych dla największych polskich rzek: Wisły i Warty. Projekty w Warszawie łączy hasło UWODZENI, a poznańskie wystawy hasło URZECZENI. Podstawowymi celami wspólnego projektu są: wykorzystanie potencjału rzeki w budowaniu przestrzeni społecznie ważnych i użytecznych oraz próba znalezienia konsensusu w rozmowie o zrównoważonym rozwoju rzeki.

Wystawy główne tegorocznej edycji to m. in.: „Uwodzeni Wiosłem i dłutem” organizowana przez Miasto Szkutnia – otwarta pracownia stolarska  podczas której, wspólnie ze wszystkimi odwiedzającymi zostanie zbudowane drewniane kanu;  wystawy „Temat Rzeka” oraz „Urzeczeni” przygotowane przez Poznań Design Festiwal ; cykliczna wystawa „Projekt Warszawiak”, podczas której szansę na zaprezentowanie się będą mieli młodzi stołeczni projektanci; „Zdroje Uliczne” – prezentacja projektów i prototypów; „Ładne Dobre Poszukiwane” – coś z historii designu czyli prezentacja prywatnej kolekcji Weroniki Sołtysiak;
„Niedorzecznie” by Aleksandra Kujawska oraz wiele więcej.

Więcej informacji:

http://wawadesign.eu/

https://www.facebook.com/WawaDesignFestiwal/

must have 2017 Wybrane produkty vol. 2

Oto druga część wyboru laureatów wyróżnienia must have, czyli produktów i marek nagrodzonych przez Łódź Design Festival 2017, które być może znacie już z naszego sklepu. Jeżeli nie, warto to nadrobić, ponieważ o tych projektach jest teraz głośno.

Pierwszą część przeglądu znajdziecie tutaj  Więcej o idei samego konkursu must have pisaliśmy w tym artykule

Kolekcja plakatów „Wypoczynek” to polskie ośrodki wczasowe zbudowane w latach 60-tych i 70-tych nad Bałtykiem. Kolekcja marki Gra-Fika przedstawia modernistyczne budynki w pierwotnej, czystej formie. Architektura powojenna w Polsce jest wciąż niedoceniana i niszczona przez bezmyślną modernizację. Estetyka plakatów nawiązuje do wzornictwa lat 50., 60. i 70-tych. Kolekcja mimo minimalistycznego charakteru ma też nostalgiczny wymiar – wraca do klimatu i czasu dawnych wakacji, za którymi tęsknimy.

Krzesło składane LOTOS, którego seryjną produkcję rozpoczęła nagrodzona marka POLITURA, zaprojektował w 1980 roku Romuald Ferens. W tym samym roku krzesło zostało zgłoszone do konkursu na najlepszy mebel w ramach Targów w Bazylei (Szwajcaria). Mebel zdobył główną nagrodę i został uznany za wybitnie funkcjonalny i nowoczesny. Komisję zachwyciły kształt i innowacyjny mechanizm przypominające kwitnący kwiat lotosu.
Mimo to, krzesło nigdy nie trafiło do masowej produkcji. Kiedy komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny, a gospodarka zapadła w głęboki kryzys, nikt nie był zainteresowany wcieleniem niezwykłego projektu w życie.
LOTOS to wyjątkowy mebel będący połączeniem tradycji, funkcjonalności i doskonałego rzemiosła. Niezwykły kształt  przypomina kwiat, który po otwarciu ukazuje ukryte piękno i elegancję. Możliwość składania i układania w rzędach , pozwala na bezpieczne przechowywanie wielu krzeseł na raz.

LOTOS jest wykonany w 100% z certyfikowanego drewna – z buczyny. Jest wykończony naturalnym olejem (certyfikowanym, z atestami antyalergicznymi). Krzesło może być przeznaczone do użytku wewnętrznego lub na zewnątrz.

Mural z reprodukcją bestsellerowego wzoru Paperworks o nazwie Drawn from Nature, zaprojektowanego przez Olkę Osadzińskązmieni każde pomieszczenie w czarodziejski ogród. Projekt inspirowany był pracami Johna J. Audobona i rycinami z XIX wiecznych albumów botanicznych i ornitologicznych. Do tej pory wzór znaliśmy z popularnej kolekcji papierów do pakowania prezentów Paperworks. W tym roku, we współpracy z polską firmą Love Your Wall, przeniesiono go na nowy nośnik – tapetę ścienną.

must have 2017 przyznane! Wybrane produkty vol. 1

Wyniki tegorocznego plebiscytu must have organizowanego przez Łódź Design Festival zostały ogłoszone. Spośród 350 obiektów zgłoszonych do konkursu, Rada Ekspertów przyznała ten znak jakości 75 produktom. Od 1 czerwca wyróżnieni mają możliwość posługiwania się logotypem must have w celach promocyjnych, natomiast 7 października w trakcie uroczystej gali odbywającej się w trakcie Łódź Design Festival wszyscy wyróżnieni otrzymają statuetki zaprojektowane przez Bartka Mejora i wyprodukowane przez fabrykę porcelany „Porcelana Kristoff”. Wybrane produkty zostaną zaprezentowane na wystawie towarzyszącej tegorocznej edycji Festiwalu, którą będzie można obejrzeć w Centrum Festiwalowym ART_Inkubator na Tymienieckiego w dniach 03.-08.10.2017.

 Jak co roku miło nam zauważyć, że wiele spośród nagrodzonych produktów jest dostępnych w naszym sklepie. Oto pierwsza część z nich:

Ceramiczne deski do serwowania potraw marki BVSK

Deska Może posłużyć również jako dekoracja ściany w kuchni i jadalni lub jako podstawka pod gorące naczynia ponieważ wytrzymuje bardzo wysokie temperatury. Deska jest ręcznie odlewana, pokryta białym szkliwem i ozdobiona wysokiej jakości kalką ceramiczną, na bazie włoskich farb.  Mistrzowsko wykonana przez dolnośląskich rzemieślników.
Każdy egzemplarz wypalany jest w piecu w trzech fazach. Pierwszy etap (tzw. biskwit) to wypalanie deski w temperaturze 900 °C. Drugi wypał deski (tzw. „na ostro”) odbywa się razem z pokrytym szkliwem w temperaturze 1150 °C. Na trzecim etapie jest wypalana kalka/dekoracja w temperaturze 780-820 stopni °C.  Inspiracją dla autorskich grafik jest m. in. sztuka współczesna.

Czajniczek do herbaty zaprojektowany przez Jana Kochańskiego na potrzeby kampanii Dbajmy o lepszą codzienność.

Producent: Sieć Obywatelska Watchdog Polska

Jan Kochański o projekcie:  „W tym projekcie zaintrygowało mnie to, że musiałem spojrzeć na swoją pracę w nieco inny sposób – musiałem stworzyć produkt, który nie będzie do końca dobrze funkcjonował. Przedmiot, który zaprojektowałem, już na pierwszy rzut oka ma dziwną formę. Jego konstrukcja opiera się na formie kuli, idealnej bryły. Natomiast kluczowe elementy dzbanka, doczepione do kuli, sprawiają wrażenie, jakby się poprzesuwały, jakby były nie do końca na swoim miejscu. Kiedy chcemy nalać z czajniczka herbatę, okazuje się, że ręką, którą chwytamy za rączkę, musimy wykonać nienaturalny ruch. Zależało mi jednocześnie na tym, żeby przedmiot był w pełni funkcjonalny. Dlatego też został wykonany w tradycyjnej technice ceramiki, z przyjemną, drewnianą rączką, która jest miła w dotyku i nie nagrzewa się tak jak pozostała część dzbanka.

W życiu codziennym możemy w miarę łatwo zmieniać swoje otoczenie, wymieniać przedmioty, inaczej nimi gospodarować – wtedy odczuwamy jakąś pozytywną zmianę, która dzieje się natychmiast. Mam wrażenie, że w życiu publicznym wiele osób nie podejmuje się takich działań, ponieważ ma poczucie, że to nic nie zmieni. Chciałbym, aby ludzie kupując ten dzbanek, przypominali sobie o tym, że zawsze mogą coś zmienić, coś ulepszyć. Ten projekt jest po to, aby zwrócić uwagę, iż w taki sam sposób, w jaki kreujemy naszą prywatną przestrzeń, możemy kreować społeczną rzeczywistość, to jak funkcjonujemy jako społeczność, jako obywatele”.

Więcej o kampanii i innych zaprojektowanych dla niej przedmiotach przeczytacie tutaj

Pledy marki HOP Design

Pledy HOP DESIGN tkane są w Polsce z wysokiej jakości ekologicznych włókien z owczej wełny z pastwisk Nowej Zelandii (sukno przygotowywane jest w Posce). Tworzą je mistrzowie tkactwa w zakładzie rzemieślniczym, który od pokoleń specjalizuje się w tej profesji. Pled to naturalny produkt o niezwykłych właściwościach. wełna w naturalny sposób reguluje temperaturę, zapewniając ciepło w zimie i przyjemny chłód w lecie, oddycha i odprowadza wilgoć na zewnątrz, a sama pozostaje sucha
nie wchłania zapachów, jest antyalergiczna i antybakteryjna, ma właściwości lecznicze, jest materiałem odnawialnym. Koc zapewnia komfort i jest pięknym dodatkiem do aranżacji wnętrza.

Drugą część przeglądu zobaczycie tutaj

Nadchodzi SZTORM – Gdynia Design Days 2017

Sztorm to hasło przewodnie 10 jubileuszowej edycji Gdynia Design Days, która odbędzie się w dniach 30 czerwca – 07 lipca 2017. Hasło metaforycznie i dosłownie odnosi się do nadmorskiej lokalizacji Gdyni.

„Chcemy by coroczny festiwal, radosne święto, które organizujemy u progu lata, był dla nas sztormem. Nie w znaczeniu destrukcyjnej, niszczycielskiej siły, lecz kreatywnego niepokoju, który generuje potrzebę zmian. A także siły sprawczej, po której nic nie zostaje takie samo. Chcemy, by festiwal był czasem przemiany i oczyszczenia, odkryć i dobrych początków” – mówią organizatorzy

Impreza zaprezentuje aktualne trendy zarówno w rodzimym jak i zagranicznym wzornictwie. Ów twórczy sztorm ma bowiem przynieść inspiracje także z głębi lądu oraz z drugiego brzegu Bałtyku. Organizatorzy uważają otwartość, wymianę i przenikanie kultur za cechy zarówno portowego miasta, jakim jest Gdynia, jak i współczesnego projektowania.

Sercem festiwalowych wydarzeń, jak co roku, zostanie Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia, który na dziesięć letnich dni zamieni się w platformę wymiany myśli i doświadczeń, miejsce inspirujących spotkań branży kreatywnej.

Miasto na fali – wystawa główna

Kuratorka wystawy: Izabela Bołoz

Wystawa zaprezentuje przegląd ciekawych projektów związanych z różnymi nurtami szeroko pojętej tematyki miejskiej. Zaprezentowane zostaną m. in. udogodnienia techniczne usprawniające funkcjonowanie w dużych aglomeracjach czy innowacyjne metody radzenia sobie z problemem zanieczyszczeń, śmieci i odpadów, a także nowe trendy dotyczące wprowadzania do miast zieleni. Wystawa poruszy również kwestię budowania pozytywnych relacji społecznych w przestrzeni miejskiej oraz odpowiedzialności za dobro wspólne.

MANUBA Rzemiosło Odzyskane – edycja 2017

Kuratorka: Alicja Wianecka

MANUBA – Kolekcja GDD to seria produktów stworzonych specjalnie dla festiwalu Gdynia Design Days. Każdy z produktów jest owocem współpracy projektanta z rzemieślnikiem. Tegoroczna edycja kontynuuje zapoczątkowaną w zeszłym roku ideę odzyskiwania zapomnianego rzemiosła. Odwołując się do tematu przewodniego festiwalu, kolekcja 2017 jest inspirowana pejzażem posztormowej plaży.

Roundabout Baltic

Kuratorka: Agnieszka Jacobson-Cielecka

Wystawa organizowana przez Muzeum Regionalne w Stalowej Woli wraz z Centrum Designu Gdynia i Muzuem Miasta Gdyni w roli partnerów.

Wystawa prezentuje dorobek polskich projektantów w kontekście kulturowym obszaru Morza Bałtyckiego. „Roundabout Baltic” jest wizualną narracją o podobieństwach i różnicach, rodzajem emocjonalnego pejzażu zbudowanego z przedmiotów codziennego użytku. Wybrane przez kuratorkę obiekty są silnie zakorzenione nie tylko w tradycji materialnej i rzemiosłach charakterystycznych dla regionu, lecz w sposób widoczny związane z otoczeniem, wpisane w wizualną charakterystykę regionu.

Stulecie rewolucji De Stijl – wzornictwo niderlandzkie

Kuratorka: Joanna Dauksza SKŁAD DESIGN

Idea wystawy wpisuje się zarówno w tegoroczny temat festiwalu, jak i w obchody 100-lecia ruchu De Stijl. Owym sztormem w tym przypadku była II wojna światowa, która przyspieszyła pożegnanie z tradycyjnym, mieszczańskim wnętrzem i na masową skalę wprowadziła do holenderskich domów nowoczesne wzornictwo. Wystawa pokaże m.in ikoniczne projekty Gerrita Rietvelda – niebiesko-czerwono-biały fotel, krzesło zig-zag czy projekt domu Schroder-Schroder.

Tym i innym wystawom, towarzyszyć będą jak zwykle liczne wydarzenia takie jak wykłady, prelekcje, warsztaty i spotkania. Festiwal zaznaczy swoją obecność także w całej przestrzeni miejskiej. Nie zabraknie również kreatywnych wydarzeń dla dzieci. Tak więc do zobaczenia niebawem w Gdyni!

Źródło: materiały prasowe gdyniadesigndays.eu

Tożsamość. Łódź Design Festival 2016

Za nami październik i 10 jubileuszowa edycja Łódź Design Festival. Jej hasłem przewodnim była Toższamość. Organizatorzy wraz z kuratorami oraz projektantami zastanawiali się jak poprzez dizajn manifestuje się tożsamość twórców i odbiorców, co kształtuje tożsamość miejsc, w których żyjemy oraz w jaki sposób dobrze zaprojektowany produkt wpływa na tożsamość marki.

Otwarcie festiwalu było w tym roku szczególnie uroczyste, odwiedzili je najwyżsi przedstawiciele władz samorządowych oraz ministerialnych. Oprócz pochwał i gratulacji dla organizatorów padło wiele deklaracji wspierania tej i podobnych inicjatyw w dziedzinie wzornictwa. Oby zostały one spełnione i dizajn w Polsce miał się coraz lepiej. Podczas ceremonii otwarcia wręczona została nagroda w konkursie make me! oraz nagrody specjalne.

Jubileusz stał się okazją zarówno do podsumowań jak i spojrzenia w przyszłość. Specjalna wystawa jubileuszowa pozwoliła widzom zerknąć wstecz i prześledzić rozwój festiwalu od jego pierwszej edycji w 2007 roku. Prezentowane w bloku The Future is Now wystawy Every Da(y)ta, Random darknet shopper oraz Mars 2030 poruszały tematy nowych technologii, robotyzacji oraz wyzwań stojących przed ludzkością. Przygotowana przez Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie wystawa Mars 2030 prezentowała projekt przestrzeni mieszkalnej przystosowanej do długodystansowych lotów kosmicznych. W projekcie uwzględnione zostały zarówno wymogi bezpieczeństwa jak i komfort fizyczny i psychiczny załogi.

Wystawa No Randomness kontynuująca niejako temat pokazanej na łódzkim festiwalu w zeszłym roku wystawy Niewidzialni Bohaterowie, prezentowała obiekty wypełniające naszą codzienność, których obecność jest dla nas tak oczywista, że nie zastanawiamy się jak dobrze i funkcjonalnie zostały zaprojektowane. Co więcej, to, że stały się tak powszechne zawdzięczają swojemu kształtowi, wielkości, kolorowi itp. Piękno obiektów i wynalazków takich jak m. in. papier, system metryczny, pomarańczowa kamizelka, znak stop czy bieżnik opony, wyraża się właśnie w ich „niewidzialności”. Twórca wystawy, Oscar Lhermitte, po raz kolejny uświadamia nam, że nic dookoła nas nie jest przypadkowe, wszystko zostało zaprojektowane.

Wizytówkę festiwalu niezmiennie od lat stanowią plebiscyty dla młodych projektantów: must have i make me! oraz wystawy pokonkursowe, które co roku możemy na nim podziwiać. Sądząc po zainteresowaniu i ilości zgłoszeń, które wpływają z całego świata, konkurs make me! zdążył już zyskać międzynarodową renomę. Prace laureatów wyróżniają się nie tylko kreatywnością ale także odpowiedzialnością za środowisko oraz, co warto podkreślić, wrażliwością społeczną. Młodzi projektanci starają się wyjść na przeciw aktualnym potrzebom użytkowników, mając jednocześnie na względzie wpływ wdrożenia produktu na środowisko naturalne.

Wyróżnione w tym roku projekty to m. in. Bono Alicji Sieradzkiej oraz MIO, którego autorem jest Toth Balazs z Węgier. Bono to domowy kompostownik odpadków organicznych (takich jak obierki warzyw i owoców, skorupki jaj, fusy z herbaty i kawy, papier). W estetycznej formie zamkniętego naczynia, przy udziale dżdżownic (gat. Eisenia fetida) odbywa się proces przetwarzania części kuchennych śmieci na organiczny nawóz, który przyda się w uprawie domowych roślin czy ziół.

MIO to dzban z nieszkliwionej terakoty, z wielorazowym filtrem z węgla aktywowanego, zapewniającego wolną od zanieczyszczeń wodę pitną. Dzięki użyciu terakoty naczynie schładza temperaturę wody o ok. 10C tak więc nie ma potrzeby przechowywania jej w lodówce. projekt jest odpowiedzią na zwiększone i w dużej części nieuzasadnione spożycie wody butelkowanej, które szkodzi środowisku naturalnemu. Kształt dzbanka nawiązuje to tradycyjnej, stosowanej niegdyś formy, która nie tylko cieszy oko ale również pozwala na obcowanie z cudownym, naturalnym materiałem, jakim jest glina.

Zwycięskim projektem okazał się być Instrument Miejski Jana Pfeifera. Powstał on w wyniku obserwacji zachowań dzieci w parku. Te, przechodząc, uderzają patykami o szczeble barierki, która wydaje przypadkowe dźwięki. Instrument miejski to jednocześnie barierka, która spełnia wszystkie funkcje ochronne oraz instrument muzyczny, którego dźwięki są w pełni harmoniczne. Celem projektu było stworzenie miejsca spotkań, zabaw oraz doświadczeń audialnych. Obiekt składa się z kilku modułów połączonych ze sobą w konfiguracje zależne od danej przestrzeni.

Przyznam, że ucieszyłaby mnie realizacja tego projektu w przestrzeni miejskiej, najchętniej na jednej z kładek w mojej okolicy (o feralnej kładce przeczytasz tutaj)… Zresztą z chęcią weszłabym w posiadanie wielu projektów zaprezentowanych w konkursie (patrz poniższy projekt dekoracyjnych mydeł SEEM SOAP See Valentine). Nazwa plebiscytu słusznie przemawia, a raczej nawołuje do producentów: make me czyli zrób/wyprodukuj mnie!

Drugi z wymienionych konkursów, który co roku śledzimy z niemałą satysfakcją to must have -nagroda dla produktów już wdrożonych na rynek. Satysfakcja bierze się stąd, że spora część z nich jest dostępna w naszym sklepie. Jeżeli którejś z rzeczy jeszcze nie mamy, to jej pojawienia możecie się wkrótce spodziewać.

Kalendarium wydarzeń: polski design – druga połowa roku 2016

1 – 10 lipca 2016 Gdynia Design Days  ODZYSKANE

Pierwsze dni lipca zdecydowanie należeć będą do Gdyni. Gdynia Design Days jest najlepszym letnim miejscem spotkań nie tylko branży projektowej. Dzięki odbywającemu się równolegle najpopularniejszemu w Polsce festiwalowi muzycznemu Open’er o wolnych miejscach w gdyńskich hotelach od dawna można jedynie pomarzyć. W tym roku dodatkową okazją jest 90-lecie miasta Gdynia. W 1926 roku, kiedy Polska odzyskała dostęp do morza, podjęto decyzję o budowie portu Gdynia. Organizatorzy GDD przekonują, że to właśnie rozumiane szeroko ODZYSKANIE jest tym, o co musimy się zatroszczyć w roku 2016. Odzyskać należy mentalne i emocjonalne połączenie z morzem oraz pamięć o miejscowej historii. Morze to żywioły, których energię możemy odzyskiwać, jednak w sposób odpowiedzialny i zrównoważony, wzorując się na krajach, które z problemem zmagają się od wieków. Odzyskać, także w skali mikro możemy surowce tak, by dać im drugie życie. Wreszcie design potrzebuje odzyskania swego właściwego znaczenia (którym wg organizatorów jest gra zespołowa, współpraca różnych środowisk, powiązanie potrzeby, technologii i procesu) oraz powrotu do swego źródła czyli zapominanych lokalnych tradycji, materiałów i związanego z morzem rzemiosła.

Centrum festiwalowym stanie się, jak w poprzednich latach Pomorski Park Naukowo Technologiczny. Tutaj odbędzie się większość wystaw m. in. wystawa główna Odzyskane, Manuba – rzemiosło odzyskane promująca wyprodukowaną przez GDD serię przedmiotów – efektów współpracy projektantów z rzemieślnikami z regionu, wystawy cykliczne jak prezentacja wybranych prac dyplomowych ASP oraz School of Form, wystawa pokonkursowa Młodzi na Start ELLE Decoration (hasło przewodnie : minimalizm), wystawy Konsekwencje oraz Dizajn u źródeł prezentowane w październiku na Łódź Design Festival a także ciekawie zapowiadająca się wystawy Miasto i Las, na którą popularni polscy projektanci zaprojektowali budki lęgowe dla zamieszkujących miasta zwierząt oraz Irrational Times będąca efektem współpracy polskich i szwedzkich projektantów. 90-lecie miasta Gdynia stanie się również znakomitą okazją do przypomnienia o jubileuszu 90-lecia powstania Spółdzielni ŁAD. Wystawie poświęconej jej bogatemu dorobkowi (której jesteśmy partnerem) towarzyszyć będą wykład dr Huberta Bilewicza oraz spotkanie ze współczesnymi projektantami z grupy Tabanda. Nie zabraknie również kreatywnej przestrzeni dla najmłodszych (Kids Design Space) oraz ciekawych warsztatów.

Jednocześnie w przestrzeni miejskiej, czyli strefie miasto kilka wydarzeń towarzyszących m. in. Design w witrynach – na ulicy Świętojańskiej wybrane witryny sklepowe zamienią się w miejską galerię tkanin. W parku Rady Europy stanie Terminal DesignuMarek Cecuła (wybrane projekty artysty zobacz tutaj) pokaże retrospektywę swoich prac w Muzeum Miasta Gdyni. Agnieszka Bar przedstawi kolekcję swoich autorskich przedmiotów ze szkła na wystawie Szkło. Rytuał. W Gdyńskim Centrum Filmowym odbędzie się przegląd filmów oraz targi Projekt Market.

3 -11 września 2016 WAWA Design Festiwal SYNERGIA

Zaraz po szkolnych wakacjach, w pierwszy weekend września rozpocznie się czwarta edycja warszawskiego festiwalu designu Wawa Design Festiwal. W tym roku pod hasłem SYNERGIA. Przez dziewięć dni w Soho Factory – stołecznym centrum artystycznym zajmującym postindustrialne przestrzenie na warszawskiej Pradze Południe, będzie można oglądać, dotykać i poddawać dyskusji wszystko, co związane ze sztuką projektowania. Wystawy, prezentacje, wykłady, a także warsztaty z projektowania, które zawsze cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem odwiedzających, w tym roku posłużą pokazaniu w jakiej synergii człowiek występuje z technologią i przestrzenią wokół siebie. Główną atrakcją tegorocznej edycji będą niewątpliwie realizowane razem z firmą Renault – partnerem strategicznym wydarzenia, konkurs na zaprojektowanie samochodu autonomicznego, pierwsza w Polsce wystawa Car Designu PASSION FOR DESIGN & INNOVATION oraz warsztaty z Anthonym Lo Wiceprezesem Designu Zewnętrznego Renault. Po raz czwarty powstanie cykliczna wystawa Projekt Warszawiak, prezentująca prace stołecznych projektantów (zgłoszenia przyjmowane są jeszcze do końca czerwca). Znajdzie się również miejsce dla związanych z designem inicjatyw społecznych jak prezentacja kampanii Dbamy o lepszą codzienność. Nie sposób nie wspomnieć, że ten stosunkowo młody festiwal chociaż organizowany jest  w stolicy, jest oddolną inicjatywą prywatnych osób, szczególnie jego organizatorki Iwony Kowalczyk, współtwórczyni pierwszej edycji Gdynia Design Days, rodowitej warszawianki, efektem jej pasji i zaangażowania. „U źródeł pomysłu na nowe cykliczne wydarzenie leżała potrzeba skupienia środowiska twórców, producentów i promotorów designu na promocji  kreatywnego projektowania i szerokiej edukacji z zakresu wzornictwa przemysłowego. Z jednej strony chcemy wyraźnie uświadomić projektantom i producentom korzyści, jakie przynosi ich współpraca, a z drugiej strony pragniemy w lekki, interesujący i angażujący sposób pokazywać szerokiej publiczności, czym jest dobry design„. Zadanie to udaje się wykonywać całkiem nieźle. Trzecią edycję Festiwalu odwiedziło ponad 14 tys. osób. Mamy nadzieję, że zarówno popularność jak i prestiż wydarzenia będą z roku na rok wzrastać.

13 – 23 października 2016 Łódź Design Festival Tożsamość

W październiku odbędzie się jubileuszowa, dziesiąta edycja Łódź Design Festival, a jej hasło przewodnie to Tożsamość. ŁDF to jak dotąd najczęściej odwiedzana, związana z designem impreza w Polsce. Poprzednia edycja przyciągnęła w sumie 45 tys. odwiedzających. Jednym z kluczowych elementów festiwalu jest konkurs Make me! (jeszcze do 10 lipca przyjmowane są zgłoszenia), który co roku prezentuje najciekawsze nowe projekty i otwiera młodym projektantom drogę do kariery w zawodzie. Zwycięzca otrzymuje dodatkowo nagrodę w wys. 20.000 zł. Równie rozpoznawalnym, cyklicznym konkursem jest must have! wyróżnienie dla najlepiej zaprojektowanych, nowych produktów na polskim rynku. Prezentująca różne, także międzynarodowe wystawy Sekcja Open Programme skierowana jest przede wszystkim do instytucji, kuratorów, artystów i projektantów, którzy chcieliby podzielić się efektem swojej pracy z szeroką publicznością (nabór projektów do tegorocznej edycji trwa do 3 lipca). Łódź Design Festival daje także możliwość zaprezentowania się komercyjnym firmom, które „wpisują design w swoją strategię działania„. Tym sposobem „sponsorzy i partnerzy aktywnie uczestniczą w programie przygotowując ekspozycje, prelekcje oraz warsztaty„.

21 – 23 października Warsaw Home Expo 2016

Warsaw Home to startujące w tym roku międzynarodowe targi wyposażenia wnętrz organizowane w Ptak Warsaw Expo – nowym centrum targowo – kongresowym. Trzeba przyznać, że miejsce robi wrażenie. Jest to największe centrum targowe w regionie, mające 143 000 m²  nowoczesnej powierzchni wystawienniczej i 330 000 m² powierzchni zewnętrznej. Znajduje się w doskonałej lokalizacji, przy autostradzie A2, 10 min od lotniska Chopina w Warszawie. Konsekwentnie budując swą pozycję międzynarodową targi mają szansę stać się imprezą na miarę mediolańskich isaloni w tej części Europy. Tym bardziej, że Polska jest jednym z liderów produkcji mebli na świecie. Wydarzenie kieruje swą ofertę do wszystkich przedstawicieli branży: producentów, dystrybutorów, architektów, projektantów wnętrz, jak również klientów.
Zaplanowano dzień branżowy oraz dni konsumenckie. Powierzchnia wystawiennicza podzielona zostanie na kilka stref: FURNITURE (meble), DECO (oświetlenie, tekstylia, dekoracje), PREMIUM (produkty luksusowe), KITCHEN (meble i akcesoria kuchenne), INTERIOR FINISH (podłogi, ściany, drzwi, schody, materiały wykończeniowe). Dodatkowym wydarzeniem towarzyszącym imprezie będzie Poland Design Festival, na którym  będą mogły zaprezentować się niezależne krajowe marki związane z wystrojem wnętrz i designem.